Kierowca Diany był trzeźwy?

Kierowca Diany był trzeźwy?

Dodano:   /  Zmieniono: 
We francuskim laboratorium być może pomylono próbkę krwi kierowcy księżnej Diana. Na jej podstawie uznano, że to on był przyczyną tragedii, prowadząc pod wpływem alkoholu.
Jak napisał sobotni dziennik "The Times", wysokiej rangi przedstawiciele brytyjskiej policji "mają poważne obawy", że w laboratorium kostnicy, gdzie trafiło ciało kierowcy Henri Paula i gdzie badano jego krew, pomylono próbki. W badanej krwi, rzekomo należącej do szofera Diany, wykryto, jak pisze dziennik, bardzo wysoki poziom tlenku węgla. Ilość ta  oznaczałaby, że Paul byłby w ogóle niezdolny do prowadzenia samochodu.

36-letnia księżna Diana, jej 42-letni przyjaciel Dodi al Fayed i  francuski szofer Henri Paul zginęli w roku 1997 w wypadku samochodowym w Paryżu.

Zamknięte w roku 2002 francuskie śledztwo w tej sprawie wykazało, że wypadek spowodował będący pod wpływem alkoholu kierowca księżnej, który - próbując uciec przed paparazzi - jechał za  szybko i stracił panowanie nad kierownicą.

Francuski inspektor policji Jean-Claude Mules, który odgrywał ważną rolę w śledztwie, powiedział "Timesowi", że nie było żadnej pomyłki w próbce krwi szofera.

"Jesteśmy bardzo poważnymi ludźmi i nie możemy sobie pozwolić na  błędy" - oświadczył.

em, pap