Era RNA

Era RNA

Dodano:   /  Zmieniono: 
Naukowcy już dawno zrozumieli, że kod genetyczny nie kończy się na DNA. Dziś wielkie nadzieje - także w medycynie - wiąże się z kwasem rybonukleinowym, czyli RNA.
RNA długo było naukowym Kopciuszkiem. Uważano je jedynie za pośrednika między DNA (w którym zapisane są "recepty" na produkcję niezbędnych nam białek) a białkami, które są podstawowym budulcem naszych komórek i które potrafią sterować innymi reakcjami biochemicznymi w naszym organizmie. Okazało się jednak, że RNA prawdopodobnie jest ewolucyjnie starsze niż DNA, a rola posłańca wcale nie jest pozbawiona znaczenia. Jeśli bowiem w DNA znajduje się przepis na wadliwe białko, które jest przyczyną zmian chorobowych, to wystarczy zlikwidować RNA przenoszące ten przepis, aby zatrzymać rozwój choroby.

Metoda ta, zwana interferencją RNA (RNAi) ma wielką zaletę - nie wymaga ingerowania w informację genetyczną zapisaną w DNA (takie ingerencje były przyczyną wielu powikłań, które występowały u osób poddawanych terapii genowej). Powinna więc być bezpieczniejsza niż dotychczas stosowane metody leczenia chorób uwarunkowanych genetycznie, a zarazem stosunkowo łatwa do masowego stosowania. Czy tak będzie? Przekonamy się za kilka lat, gdy zakończą się pierwsze próby kliniczne RNAi. Jednak już w 2001 r. magazyn "Fortune" uznał RNAi za kolejny przełom naukowy wart miliardy dolarów.

Warto też zauważyć, że tegoroczną nagrodę Laskera - uznawaną za wstęp do Nobla - otrzymali również naukowcy zaangażowani w badania związane z RNA, a dokłanie z enzymem zwanym telomerazą. Chroni on końcowki naszych chromosomów przed "zużyciem", a więc w teorii może zapewnić naszym komórkom nieśmiertelność. Wygląda na to, że kwas rybonukleinowy nieraz jeszcze zostanie naukowym bohaterem mediów.

 0

Czytaj także