50-letni senator przysięgał z rękoma na dwóch Bibliach trzymanych przez swoje córki. Prowadzący ceremonię zaprzysiężenia wiceprezydent Biden uśmiechał się tylko zgorzkniale, zdając sobie sprawę co oznacza dla Demokratów i administracji Obamy czterdziesty pierwszy członek Partii Republikanów w Senacie. Scott Brown obiecał być „niezależnym głosem" w Senacie, choć zasugerował większe wsparcie dla swojej partii. Jeśli zobaczę ustawę, która mi odpowiada, stanę po stronie Demokratów, ale ludzie w moich rodzinnych stronach są bardzo rozzłoszczeni zbyt wielkimi wydatkami - powiedział Brown, pokazując swój sceptycyzm wobec polityki prowadzonej przez Obamę.
REKLAMA
- Nowo zaprzysiężony senator dał jasno do zrozumienia, że Demokratom nie będzie teraz łatwo rządzić i przegłosowywać nowe ustawy. Ostatni bodziec finansowy nie stworzył nowych miejsc pracy, a z reformą służby zdrowia musimy zaczynać od zera – potwierdził obawy Demokratów Brown.
New York Daily News, KK