Po nieudanej próbie objęcia stanowiska w ONZ i utracie przywództwa w Polsce 2050 polityczna przyszłość Szymona Hołowni pozostawała niepewna. Teraz, według doniesień „Rzeczpospolitej”, na stole mają znajdować się trzy scenariusze: wejście do rządu, odbudowanie współpracy z PSL oraz porozumienie ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego.
Hołownia wicepremierem i ministrem kultury?
Najbardziej spektakularny wariant zakłada powrót Hołowni do ścisłego kierownictwa obozu rządzącego. Miałby objąć funkcję wicepremiera oraz stanąć na czele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – Oferta dla Szymona leży na stole od dwóch i pół roku. Nic się nie zmieniło – stwierdził Włodzimierz Czarzasty.
Powrót nie byłby jednak bezwarunkowy. Hołownia musiałby najpierw zostać liderem partii i klubu parlamentarnego, a następnie spróbować połączyć środowiska rozbite po wyborze Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na przewodniczącą Polski 2050.
To trudne zadanie. Polska 2050 i powstały po rozłamie klub Centrum mają po 15 posłów. Pełczyńska-Nałęcz nie zamierza ustępować, a politycy, którzy odeszli do środowiska Pauliny Hennig-Kloski, nie deklarują chęci powrotu.
PSL chce ponownie współpracować z Polską 2050
Druga możliwość to odbudowanie wyborczej współpracy Polski 2050 z PSL. Ludowcy chcieliby, aby oba ugrupowania wystartowały ze wspólnych list w wyborach parlamentarnych w 2027 r. Projekt mógłby przypominać Trzecią Drogę, choć nie musiałby działać pod dawną nazwą.
W optymalnym dla PSL wariancie Hołownia ponownie stanąłby na czele zjednoczonej Polski 2050, wszedł do rządu i został jednym z liderów centrowej części koalicji. Wspólny start miałby również ograniczyć ryzyko, że oba ugrupowania znajdą się poza Sejmem.
Rozwój Plus odpowiada żartem
Najmniej konkretny pozostaje scenariusz współpracy Hołowni z Mateuszem Morawieckim i Rozwojem Plus. Taki ruch oznaczałby dla byłego marszałka radykalną zmianę politycznego kursu po latach krytykowania rządów PiS.
Doniesienia o możliwym porozumieniu zostały chłodno przyjęte przez ludzi Morawieckiego. Janusz Cieszyński, pytany o współpracę z Hołownią, odpowiedział żartem. – 0,7 to nas interesuje tylko na weselu na stole – skwitował polityk z bliskiego otoczenia byłego premiera.
Na razie żaden z opisywanych wariantów nie został uzgodniony. Najbardziej realna wydaje się próba odzyskania przez Hołownię wpływów w Polsce 2050 i ponownego zbliżenia z PSL. Bez odbudowania własnego zaplecza jego powrót do rządu ma pozostawać jednak jedynie polityczną propozycją.
Czytaj też:
Kulisy spotkania Tuska z liderami koalicji. „Komunikat był jasny” Czytaj też:
Ujawniono kulisy narady z Tuskiem. Huczy o nowej funkcji Hołowni i rekonstrukcji
