Niemieccy dziennikarze zarejestrowali psa i kota jako członków SPD. Partia grozi sądem

Niemieccy dziennikarze zarejestrowali psa i kota jako członków SPD. Partia grozi sądem

Okładka "Bilda"
Okładka "Bilda" / Źródło: Twitter / @CoralieFebvre
Po akcji tabloidu „Bild” partia Martina Schulza musiała zapewniać, że suczka Lima nie zostanie dopuszczona do referendum dotyczącego rządowej koalicji. Dziennikarze chcieli udowodnić, że nic nie zabezpiecza głosowania przed najprostszym nawet fałszerstwem.

We wtorek 20 lutego na okładce dziennika „Bild” czytelnicy mogli zobaczyć sympatycznego psa. Gazeta informowała, że jest on jednym z członków Socjaldemokratycznej Partii Niemiec uprawnionych do udziału w ważnym dla kraju referendum. „Ten pies może głosować w sprawie wielkiej koalicji” – głosiły wielkie litery na pierwszej stronie. Lima, bo tak wabi się sfotografowana suczka, jest szczęśliwą posiadaczką karty członkowskiej SPD.

Suczka Lima i Kotka Kowalska

Gazeta podkreśla, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Zwierzę ma ukończone 21 lat (licząc „lata psie”, w rzeczywistości ma trzy lata), jest płci żeńskiej i obecnie nie posiada pracy. Wszystkie te informacje znalazły się w zaakceptowanym wniosku o przyznanie członkostwa partii. SPD zarzuciła dziennikarzom „poważne naruszenie etyki zawodu” i zapowiedziała podjęcie odpowiednich kroków prawnych. Rzecznik gazety przekonuje jednak, że prowokacja obnażyła luki w procedurze i ukazała łatwość, z jaką doszło do ewentualnego fałszerstwa głosowania. Przypomniał, że wcześniej w identyczny sposób zarejestrowano „Kotkę Kowalską” – kota z Polski.

Wielkie referendum

O porozumieniu konserwatystów pod wodzą Angeli Merkel z socjalistami Martina Schulza Niemieckie media donoszą od środy 7 lutego. To ponowne otwarcie drogi do „wielkiej koalicji” CDU/CSU i SPD, która przez ostatnie lata przynosiła Niemcom wyjątkową stabilizację w polityce. Po ustaleniach kierownictwa, chęć wejścia w koalicję muszą potwierdzić jeszcze szeregowi członkowie SPD. Referendum na 460 tys. osób już ruszyło, a głosy oddawać można do 2 marca.

Niemcy rekordowo długo bez rządu

Z powodu oporów Martina Schulza i kierownictwa SPD, od wrześniowych wyborów w Niemczech nie udało się sformułować rządu. Wydawało się, że tym razem koalicja nie powstanie, zwłaszcza po deklaracji lidera SPD o przejściu do opozycji. Od zakończenia II wojny światowej Niemcy nie miały tak długiego okresu bez rządu. Z najnowszych ustaleń mediów wynika jednak, że Angela Merkel może rozpocząć czwartą kadencję na stanowisku kanclerza jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi.

Czytaj także

 1
  •  
    Jakie to znamienne. SPD jest na dnie, przeżywa najgorszy kryzys w swojej historii istnienia, co grozi kolejnym kryzysem koalicyjnym z CDU/CSU i niepowstaniem rządu w Niemczech... wiec niemieccy dziennikarze z upodobaniem "kopią leżącego"... ale co tam, to wszystko uj, w porównaniu z tym, że nacjonalistyczna AfD ma już 16% poparcia i wyrasta na największą siłę polityczną w Niemczech i jakoś nikt w EU nie krzyczy że w Niemczech budzi się niemiecki nacjonalizm (choć wszyscy doskonale wiedzą jak się naprawdę nazywa niemiecki nacjonalizm).

    Czytaj także