7 września w kościołach odczytano list polskich biskupów na XV Tydzień Wychowania. Duchowni sprzeciwiają się decyzjom ograniczającym lekcje religii. Biskupi podkreślili, że „religia w szkole jest konstytucyjnym prawem uczniów i rodziców”. Przekonywali też, że „nie da się dojrzale żyć bez formacji serca i sumienia”. Radio Republika przypomniało, że papież Leon XIV modlił się wcześniej za uczniów polskich szkół.
Przemysław Czarnek wspomniał z kolei o stanowisku polskich biskupów ws. edukacji zdrowotnej, którą nazwał „sex-edukacją”. Wiceprezes PiS Barbarę Nowacką nazwał natomiast „sex-edukatorką”. – To są wydarzenia, których nie notowaliśmy od dawna, to znaczy mówię tutaj o stanowisku Episkopatu. Publicznie dziękuję Episkopatowi jako ojciec i Polak, dlatego że nie raz się domagaliśmy jakiegoś poważnego stanowiska w spawach zasadniczych i ich nie było, a teraz są – mówił Czarnek.
Zmiany w lekcjach religii. Przemysław Czarnek uderzył w MEN
Według byłego ministra edukacji i nauki „sytuacja jest dramatyczna”. – Kościół jest spychany całkowicie na margines dlatego, żeby odciąć od wartości i fundamentu normalnego, chrześcijańskiego wychowania polskie dzieci i to się dzieje w polskich szkołach. Myślę, że dlatego Leon XIV, dokładnie zaznajomiony z sytuacją, modlił się za polskich uczniów, a wczoraj słyszeliśmy w kościele bardzo poważny list. Nie przebierali w słowach biskupi – skomentował Czarnek.
Według wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości „sytuacja jest dzisiaj taka, że albo wywalczymy sobie normalną szkołę, albo będzie się pogrążać w chaosie i niemoralnych odmętach”. Czarnek odniósł się również do sugestii, że zmiany i zamieszanie mają przykryć brak pracy rządu. Jego zdaniem „można by było takie założenie przyjąć, ale byłoby to leczenie, czy zaklejanie ran plastrem brudnym i toksycznym oraz dodatkowo jeszcze pogłębianie choroby”.
Wiceprezes PiS grzmi. Nauka i edukacja w rękach lewicy
– Wydaje mi się, że nie, że niestety jest gorzej, to znaczy ten rząd z Lewicą, bo to jest rząd lewicowy i proszę zwrócić uwagę, że lewicy oddał edukację, lewicy oddał naukę, lewicy oddał kulturę, teraz się co prawda minister kultury zmieniła, ale jeszcze na początku to też było skrajnie lewicowe i to jest celowe zamierzenie. To jest realizacja agendy komunistycznej, postmodernistycznej, neomarksistowskiej – tłumaczył były szef MEiN.
– Ona zakłada oderwanie społeczeństwa od fundamentu chrześcijaństwa, zakłada chrystianofobię, walkę z chrześcijaństwem, a droga do tego wiedzie poprzez demoralizację dzieci i młodzieży. Cała ta agenda genderowska na tym polega. Trzeba zepsuć i zdeprawować młodzież po to, żeby później można było ją łatwiej manipulować, a o takich zjawiskach jak małżeństwo, mama i tata, już nie będą sobie przypominać za 10 czy 20 lat – podsumował Czarnek.
Czytaj też:
Odszedł z zawodu nauczyciela, otworzył zakład pogrzebowy. „Zapytała, czy zwariowałem”Czytaj też:
MEN przygotowało specjalną ulotkę. 85 tys. sztuk w polskich szkołach
