Niepokojące dane z Niemiec. Ujawniono liczbę zaginionych migrantów

Niepokojące dane z Niemiec. Ujawniono liczbę zaginionych migrantów

Protest przeciwko uchodźcom mieszkającym w ośrodkach dla osób ubiegających się o azyl, zdjęcie ilustracyjne
Protest przeciwko uchodźcom mieszkającym w ośrodkach dla osób ubiegających się o azyl, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Kai Schwerdt
Po tym jak ochroniarz nielegalnie ujawnił liczbę zaginionych migrantów z jednego z ośrodków dla uchodźców czekających na azyl, okazało się, że skala jest poważniejsza, niż sądzono. W kraju związkowym Nadrenia-Palatynat dane mówią o 923 osobach. Minister uspokaja ws. bezpieczeństwa.

W ubiegłym tygodniu pracownik firmy ochroniarskiej ośrodka recepcyjnego Bitburgu nielegalnie ujawnił listę z nazwiskami 31 uchodźców, którzy zniknęli stamtąd między sierpniem a grudniem 2025 roku. Pismo trafiło do posłów, mediów i instytucji odpowiedzialnej za ośrodki dla osób ubiegających się o azyl (ADD). Dyrekcja ds. Nadzoru i Usług złożyła przeciwko mężczyźnie doniesienie o przestępstwie. Ochroniarza zawieszono w czynnościach służbowych.

Zaczęło się od nielegalnego maila, skala ws. uchodźców wszystkich zaskoczyła. Burza w Niemczech

Rzecznik CDU ds. polityki wewnętrznej Dirk Herber, zażądał „wszechstronnego wyjaśnienia sprawy”. Domagał się też wyciągnięcia konsekwencji. Ministerstwo Rodziny, Kobiet, Kultury i Integracji kraju związkowego Nadrenia-Palatynat, gdzie znajduje się Bitburg otrzymało zapytanie, czy miasto nie jest odosobnionym przypadkiem. Jak się okazało, zniknęło znacznie więcej osób ubiegających się o azyl, niż początkowo sądzono.

Resort poinformował, że od 1 lipca 2024 r. do 31 grudnia 2025 r. Nadrenia-Palatynat przyjęła łącznie 10 120 migrantów, z czego zaginione są 923 osoby (ok. 9,1 proc.). Ministerstwo ds. integracji tłumaczyło, że w ośrodkach pierwszego przyjęcia obecność jest kontrolowana codziennie. Osoby te podlegają obowiązkowi zamieszkania, co oznacza, że muszą przebywać w ośrodkach przez czas trwania procedury azylowej, maksymalnie 18 miesięcy, zanim zostaną rozlokowane po gminach.

W Nadrenii-Palatynacie zaginęło 923 uchodźców, brak danych dla całych Niemiec. Minister uspokaja

Osoba, której nie można znaleźć przez trzy dni z rzędu, jest uznawana za zaginioną, a informacja trafia do Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców i na policję. Jednocześnie wstrzymuje się wszelkie świadczenia rzeczowe i pieniężne dla takiego migranta. Uchodźcy są rejestrowani, więc gdy pojawią się w jakimkolwiek urzędzie w Niemczech, zostają zauważeni. Minister ds. integracji Katharina Binz wyjaśniała, że przyczyną zniknięcia może być powrót do innych krajów, czy odwiedzenie krewnych.

Jednocześnie zwróciła uwagę, że ośrodki pierwszego przyjęcia nie są więzieniami. Mieszkańcy mogą je opuszczać za zgodą w celu załatwienia spraw i swobodnie się poruszać w obrębie powiatu lub miasta. Policja nie szuka takich osób, chyba że mają zostać deportowane. Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców nie potrafił podać danych dla całych Niemiec, bo sprawa dotyczy poszczególnych krajów związkowych. Binz zarzuciła CDU podsycanie strachu. Zapewniła, że zaginieni nie są zagrożeniem.

Czytaj też:
Zaskakująca sytuacja z migrantami na granicy polsko-białoruskiej. To cisza przed burzą?
Czytaj też:
Pod Warszawą ma powstać ośrodek dla migrantów. Mieszkańcy oburzeni

Źródło: rheinpfalz.de