Radosław Sikorski przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych, że to on zasugerował usunięcie z filmu o Marianie Turskim fragmentu pokazujące polskiego żołnierza strzegącego granicy z Białorusią w kontekście przestróg przed faszyzmem. „Ceniłem Mariana Turskiego i film o nim uważam poruszający. Podtrzymuję swoje stanowisko” – poinformował polityk.
Wpis szefa MSZ to pokłosie doniesień o wycofaniu się przez TVP z emisji dokumentu „XI. Nie bądź obojętny”. Produkcja miała zostać wyemitowana przez telewizję publiczną 18 lutego, a więc w pierwszą rocznicę śmierci Mariana Turskiego.
„XI. Nie bądź obojętny” o Marianie Turskim. O czym jest film?
Trwający 73 minuty film jest swoistym testamentem Mariana Turskiego – ocalałego z Holocaustu publicysty, który do końca życia ostrzegał, że świat nie jest wolny od zagrożenia powrotu skrajnego zła.
Twórcy dokumentu zestawili słowa Mariana Turskiego z mocnymi obrazami – od archiwalnych kadrów z II wojny światowej po współczesne sceny przemocy i politycznych napięć. Twórcy pokazują zarówno historyczne tragedie, jak i dzisiejsze wydarzenia, które ich zdaniem są przejawem pogardy i radykalizacji życia publicznego. W filmie pojawiają się m.in. wizerunki przywódców takich jak Władimir Putin czy Kim Dzong Un, fragmenty wystąpień Donalda Trumpa, a także ujęcia ze Strefy Gazy.
UW też nie chce pokazać filmu o Marianie Turskim?
Hanna Machińska, była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, oceniła w rozmowie z dziennikiem, że dokument może podzielić los tzw. „półkowników”, czyli dzieł odsuwanych na bok z powodów politycznych.
Była zastępczyni RPO oceniła, że „produkcja powinna być pokazywana młodzieży – zarówno w szkołach, jak i na uczelniach”. Tymczasem, jak relacjonuje, nawet organizacja seansu akademickiego okazuje się trudna. W przypadku Uniwersytetu Warszawskiego decyzję o ewentualnym pokazie przekazano samorządowi studenckiemu.
Czytaj też:
Karol Nawrocki zabrał głos ws. SAFE. Będzie weto?Czytaj też:
Tajne rozmowy ministra z prezydentem? Na jaw wyszły zaskakujące fakty
