O nowym rekordzie, który padł na terenie stanu Georgia (USA), poinformowała redakcja magazynu „Outdoor Life”.
Silas Turner złowił gigantyczną niszczukę w jeziorze na terenie Blackshear. Jak się okazało, była wystarczająco długa, by amerykański Departamentem Zasobów Naturalnych wpisał nazwisko Amerykanina na specjalną listę.
W ubiegły czwartek (5 marca) Turner udał się nad zbiornik wodny Blackshear, by oddać się ulubionej rozrywce – wędkowaniu. – Postanowiłem spróbować łowić okonie wczesnym popołudniem – mówi, cytowany przez redakcję kwartalnika. Przyznał, że czas upływał mu szybko – było spokojnie i miło, niczego więcej do szczęścia nie potrzebował. – Dobrze się bawiłem, łowiąc samotnie ryby na środku zatoki po wschodniej stronie jeziora – przyznał. Los chciał jednak, że dzień ten stał się wyjątkowy dla pasjonata – zapamięta go na zawsze.
Rekord byłby jeszcze większy? „Okaz stracił trochę na wadze”
W pewnym momencie przy pomocy sonaru zauważył dużą rybę pod powierzchnią wody. – Zarzuciłem do niej przynętę na okonie [ryby z gatunku Percidae – przyp. red.]. Okaz nagle chwycił ją – widząc go początkowo pomyślałem: „Ładny bass wielkogębowy [Micropterus salmoides – red.]”. Szybko jednak zdałem sobie sprawę, że to coś większego. (...) Przez dłuższą chwilę myślałem, że to duży sum [Siluridae – red.], dopóki nie zobaczyłem, jak przewraca się na powierzchni – opowiadał.
Jak się okazało, była to rekordowych rozmiarów niszczuka – mierzyła około 60 cali (czyli ponad 1,5 metra). Wędkarz pospiesznie zawiózł ją do siedziby Departamentu Zasobów Naturalnych stanu Georgia, gdzie okaz został zmierzony i zważony (31 funtów i 14,4 uncji (prawie 14,5 kilograma). – Jestem pewien, że okaz stracił trochę na wadze [w podróży – red.], ale nadal był wystarczająco duży, aby pobić rekord – zaznaczył szczęśliwy w wywiadzie dla „OL”.
Czytaj też:
Wędkarz łowił spokojnie pstrągi. Nagle poczuł „potężny strzał”Czytaj też:
Zdrowsza od łososia i pstrąga. Wspiera pracę tarczycy i układu nerwowego
