Kancelaria Premiera w poniedziałek 9 marca poinformowała w mediach społecznościowych o spotkaniu Donalda Tuska z laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny za 2024 rok prof. Victorem Ambrosem. Podczas rozmowy z szefem rządu Amerykanin podkreślił, że ubiega się polskie obywatelstwo, bo chce oddać hołd swoim polskim przodkom. Mówił również o wsparciu rozwoju polskiej nauki.
W czwartek Tusk nawiązał do tego wydarzenia w nagraniu zamieszczonym na platformie X (dawny Twitter). Premier ogłosił, że nasz kraj „ma nowego noblistę, a dokładnie za chwilę będzie miał”. Tusk wyjaśnił, dlaczego laureat Nagrody Nobla chce zostać polskim obywatelem. – Jego ojciec wyjechał z Polski jeszcze w czasie II Wojny Światowej, ale świadomość, pamięć tego, że jest Polakiem, towarzyszyła Victorowi Ambrosowi od zawsze – przekonywał szef rządu.
Laureat Nagrody Nobla chce przywrócenia polskiego obywatelstwa. Donald Tusk: Ma kapitalny plan
– Victor Ambros złożył już wniosek o przywrócenie obywatelstwa. Podjąłem wszystkie stosowne decyzje, także niedługo nasz rodak będzie już formalnie Polakiem. Co ciekawsze, Victor Ambros ma kapitalny plan. Chce ściągnąć do Polski najzdolniejszych naukowców, młodych naukowców z całego świata. Jest przekonany, że Polska to jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc na świecie właśnie dla nauki, dla młodych naukowców i my oczywiście mu w tym pomożemy – podsumował Tusk.
– Kiedy dorastałem, pamiętam rozmowy – mój ojciec mówił o Polsce jako o kraju, którego granice wciąż przesuwały się na mapie. To sprawiało, że w mojej głowie rodziło się poczucie, iż Polska jest czymś niemal nierealnym, jakby złudzeniem. Dopiero później, zwłaszcza w ostatnich latach, coraz wyraźniej dostrzegałem, jak niezwykle odporny okazał się naród polski, jak potrafił przetrwać napór historii i sił, które chciały go unicestwić. Dziś jest silniejszy niż kiedykolwiek – mówił noblista.
Czytaj też:
Władimir Semirunnij zmienia nazwisko. „Żeby przyszła żona miała łatwiej”Czytaj też:
Uciekli do Dubaju, dla ich obserwatorów to „awans społeczny”. Ekspert komentuje
