Wrze po decyzji Zełenskiego. Szef MSZ Ukrainy zwrócił się do Polski: Wzywam do dialogu

Wrze po decyzji Zełenskiego. Szef MSZ Ukrainy zwrócił się do Polski: Wzywam do dialogu

Andrii Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy
Andrii Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy Źródło: Shutterstock
Andrij Sybiha zwrócił się do władz Warszawy. „Eskalacja napięć między Ukrainą a Polską nie przynosi korzyści” – stwierdził.

Decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wywołała kontrowersje. Głos ws. ponownie zabrał minister spraw zagranicznych, który stwierdził, że sytuacja, w której znalazły się oba państwa, nie daje nic dobrego ani Ukraińcom, ani Polakom.

Przedstawiciel Kijowa wyjaśnił, że „nazwa pododdziału była wyborem żołnierzy”. „Nasi obrońcy zasługują na bezwarunkowy szacunek” – podkreślił. Warto przypomnieć, że w związku z dekretem, który podpisała głowa państwa, elitarna jednostka otrzymała miano „Bohaterów UPA”, tymczasem Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za tzw. rzeź wołyńską (ludobójstwo Polaków), którego dokonała w czasie drugiej wojny światowej.

Nowe informacje wokół sporu Polski i Ukrainy. W tle rzeź wołyńska

Sybiha wspomniał, że Polska i Ukraina „przez niemal dwa lata krok po kroku odbudowywała konstruktywny dialog”. „Odblokowaliśmy poszukiwania i ekshumacje. Z godnością i zgodnie z chrześcijańską tradycją przeprowadziliśmy w kilku miejscach ponowne pochówki ofiar. Wznowiliśmy Kongres Historyków, w ramach którego dyskusję o trudnych kartach wspólnej historii przenieśliśmy na poziom merytorycznej, naukowo obiektywnej debaty. Nie w oparciu o hasła polityczne, lecz o dokumenty archiwalne, materiały źródłowe i badania naukowe — co otworzyło drogę do dialogu na trudne i wrażliwe tematy oraz pozwoliło wreszcie usłyszeć siebie nawzajem” – zaznaczył.

W opinii szefa ukraińskiego resortu spraw zagranicznych „jest to podejście całkowicie słuszne, oparte na wzajemnym szacunku, uznaniu i uczciwości”. „Nie wolno go podważać ani nakręcać spirali nienawiści. Tym bardziej w sytuacji, gdy nad nami wszystkimi — Ukraińcami, Polakami i innymi Europejczykami — ponownie zawisło zagrożenie ze strony naszego odwiecznego wroga, Rosji. Nie wolno zapominać, że walka między nami doprowadzi nas na skraj przepaści. Musimy to sobie uświadomić, zmniejszyć poziom emocji, pozostawić naszą wspólną historię specjalistom-historykom i wspólnie skupić się na tym, co najważniejsze: przeciwdziałaniu wspólnemu wrogowi, wzmacnianiu naszego bezpieczeństwa europejskiego oraz ochronie wolnej przyszłości naszych narodów” – podkreślił.

Szef MSZ Ukrainy docenił Polskę. „Jesteśmy wdzięczni za przywódczą rolę”

Polityk zaznaczył, że wojskowi sami chcieli, by ich oddział został nazwany na cześć UPA. Warto wspomnieć, że naród ukraiński nieco inaczej niż polski ocenia z perspektywy historycznej powstańczą armię, której nasi sąsiedzi oddają hołd przy okazji rozmaitych świąt państwowych. „To właśnie oni [przedstawiciele sił zbrojnych – przyp. red.] dziś, kosztem własnego zdrowia, a często także życia, utrzymują linię frontu i bronią całej Europy przed rosyjskim zagrożeniem. Płacą za to najwyższą cenę. Wiem na pewno, że nasi żołnierze nie mieli nawet w najmniejszym stopniu anty­polskich intencji. Chodziło im o upamiętnienie tych, którzy wiele lat temu również walczyli przeciw imperialnej Moskwie, bolszewicko-komunistycznej okupacji i represjom” – wytłumaczył Sybiha.

Szef MSZ wskazał, że Ukraina bardzo ciężko walczyła o swoją niepodległość. „Pokolenie po pokoleniu. Tak samo jak Polska szła do swojej niepodległości poprzez ciężką pracę i walkę — własną drogą” – zaznaczył.

Na koniec skierował kilka pozytywnych słów m.in. do władz Warszawy i zapowiedział chęć rozwiązania sporu. „Jesteśmy wdzięczni za przywódczą rolę Polski we wspieraniu Ukrainy w tym strasznym czasie wojny. Pragniemy rozmawiać o wszystkich kwestiach, w tym tych najtrudniejszych, w duchu wzajemnego zrozumienia i otwartości. Wzywam do dialogu i wzmocnienia relacji zgodnie z priorytetami bezpieczeństwa i pomyślnej przyszłości naszych państw” – zaapelował.

Andrzej Duda wręczył Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Karol Nawrocki mu go odbierze?

Warto przypomnieć, że po tym, jak Zełenski podpisał dekret ws. nadania Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” miana „Bohaterów UPA”, prezydent Karol Nawrocki wyraził chęć odebrania ukraińskiemu politykowi Orderu Orła Białego, który ten otrzymał z rąk Andrzeja Dudy.

Czytaj też:
Nawrocki z twardym stanowiskiem wobec Zełenskiego. Wymowna reakcja Dudy
Czytaj też:
Szczepkowska odpowiada Mentzenowi. „To nie dotyczy ludzi z pierwszych stron gazet”