Jedną z najlepszych pamiątek ze szkolnych lat są klasowe zdjęcia. Najczęściej wykonuje się je na początku roku szkolnego – we wrześniu lub październiku. Odbywa się to w porozumieniu z kierownictwem danej placówki edukacyjnej, a także nauczycielami, a następnie z fotografem ustala dogodny termin.
W mediach społecznościowych natknąć można się na posty, informujące o oburzającej decyzji Monika Hornej-Cieślak. Nagłówki „krzyczą”, że ta rzekomo „zakazała robienia zdjęć klasowych”. Nowe przepisy wejść w życie mają już od września 2026 roku.
Czy to prawda? Sprawie przyjrzał się portal Demagog.
I wszystko jasne. Uczniowie mogą spać spokojnie
To oczywiście fake news, jakich w internecie wiele. Ma wywoływać silne emocje – jego autorom niekoniecznie zależy na tym, by przekazywać rzetelne informacje użytkownikom sieci (w tym m.in. osobom, które mają konta na Facebooku). Zależy im przede wszystkim na tym, by jak najwięcej osób złapało się na ich dowcip.
Redakcja, która przyjrzała się sprawie, zauważyła, że wpisy w social mediach „uzyskują duże zasięgi i chociaż sami autorzy wskazują, że jest to satyra, niektórzy uwierzyli, że taki zakaz będzie obowiązywał”. Jak podkreśla Demogog, zakaz taki „nie został wprowadzony” przez RPD i „nie ma żadnych informacji”, aby był planowany w przyszłości.
To, czy tego typu posty są szkodliwe, czy są jedynie niewinnym żartem, rozstrzygnąć może każdy z nas indywidualnie. Intencją autorów było najprawdopodobniej to, by przede wszystkim wywołać uśmiech wśród internautów. Są jednak takie fake newsy, których twórcy bez skrupułów próbują wzbogacić się czyimś kosztem. Tu nie ma mowy o dobrych (czy też neutralnych) intencjach.
Przykładem są oszuści, którzy otworzyli niedawno e-sklep z odzieżą, firmowany marką osobistą Łatwoganga (Piotra Hancke). Influencer ostrzegał, że nie ma nic wspólnego z witryną i ubraniami, które można zamówić za jej pośrednictwem.
Czytaj też:
MEN szykuje rewolucję w polskiej szkole. Lubnauer dla „Wprost”: To będzie najgorętszy okresCzytaj też:
Z dziećmi finansowo radź sobie sam. Coraz mniej zasiłków od gmin
