Ziętek: żal mi Polski i Polaków

Ziętek: żal mi Polski i Polaków

Bogusław Ziętek (fot. Patryk Kosela/Wikipedia)
Trzeba było mieć niezwykle wiele odwagi, by na nas głosować - przekonywał lider Polskiej Partii Pracy Sierpień '80 Bogusław Ziętek. Zdaniem Ziętka po wyborach w parlamencie wciąż będą "bezcelowe kłótnie pomiędzy głównymi partiami". Według sondażu Homo Homini podanego przez Polsat News PPP-Sierpień '80 otrzymała 0,9 proc. Z kolei według TNS OBOP poparcie dla partii Ziętka wyniosło 0,6 proc.
Na wieczorze wyborczym Polskiej Partii Pracy-Sierpnia'80 w Warszawie zgromadziło się - poza liderem - ponad 20 kandydatów do Sejmu tej partii, m.in.: Renata Szyszka, Mariusz Olszewski, Magdalena Janiszewska, Patryk Kosela, Ewa Nowak. - Trzeba było mieć niezwykle wiele odwagi, by na nas głosować. Przez ostatnie kilka dni wszystkie sondażownie wskazywały, że nikt na nas nie chce głosować - powiedział po ogłoszeniu sondażowych wyników Ziętek. Jego zdaniem po wyborach w parlamencie wciąż będą "bezcelowe kłótnie pomiędzy głównymi partiami". - Wszystko to będzie gwarantował ten Sejm, który dziś został wybrany. Wybory nic nie zmieniły. Żałuję Polski i  Polaków - dodał.

Ziętek, który obchodził 9 października 47 urodziny, zapewnił, że jego ugrupowanie dalej będzie działać na scenie politycznej. - Nie damy się wypchnąć ze  sceny politycznej. Problemy, o których mówiliśmy w czasie kampanii, będą narastać. Wówczas my będziemy rośli w  siłę - podkreślił. Ziętek podziękował również kandydatom swojej partii oraz osobom, które głosowały na jego partię. Z kolei szef sztabu wyborczego Olszewski zaznaczył, że dzięki Polskiej Partii Pracy w Polsce zaczęto mówić szerzej o problemach młodych ludzi. - Podjęliśmy problemy młodych, którzy mają utrudniony dostęp do mieszkań. Pokazaliśmy, że  młodzi nie muszą emigrować i pracować na zmywaku po skończonych studiach - podkreślił.

- Społeczeństwo nie będzie zadowolone z wyników, ponieważ nic w parlamencie się nie zmieni. Parlament gwarantuje jedno - kłótnie. Z tego nie będzie ani trwałego rządu, ani reform, które zmienią na lepsze państwo - ubolewał Ziętek pytany o ocenę wyniku wyborów. Lider Polskiej Partii Pracy dodał, że jeżeli sondażowe wyniki potwierdzą się, to w Polsce będą przyśpieszone wybory. - Nie daję rządowi więcej niż rok. Jestem tego pewien - przekonywał.

PAP, arb
 1
  • Niezadowolona. IP
    Pan Ziętek ma rację Nikt nie myśli o ludziach bezrobotnych, o tych którym odmawia się praw do renty lub o tych, którym emerytura ledwie starcza na opłaty i leki, a gdzie środki czystości, wyżywienie, czy zakup ulubionej ksiązki czy bilet do kina. Nikt nie pomyślał o godnym życiu dla tych ludzi. Wszyscy jedynie z PO, RP czy SLD dbają o własne stołki. Obiecują, bo wszyscy obiecują, bo chcą wygrać. Szkoda, że są to jedynie puste obietnice.

    Czytaj także