Unia ma twardy orzech do zgryzienia. Pilnie musi znaleźć salomonowe rozwiązanie kwestii, dokąd odesłani zostaną palestyńscy terroryści wysłani tymczasowo na Cypr. Pech chciał, że jest ich zaledwie trzynastu. I jak tu sprawiedliwie obdzielić nimi piętnaście unijnych państw członkowskich? Aby zwiększyć szanse na zdobycie własnego terrorysty, Irlandia zdecydowała się przyjąć go razem z rodziną. Może wkrótce do licytacji włączą się kolejne państwa, oferując wille z basenem, widokiem na fiord lub dożywotnią rentę?
Skąd u Europejczyków takie zamiłowanie do ludzi, którzy posługują się terrorem? Od kilku tygodni specjaliści bezskutecznie poszukują odpowiedzi na to pytanie. W konflikcie bliskowschodnim Unia zajęła jednoznacznie propalestyńskie stanowisko, nie zważając na sposoby walki o niepodległość, po jakie sięgają arabscy bojownicy. W ciągu ostatnich kilku lat państwa UE przeznaczyły na wsparcie finansowe Autonomii Palestyńskiej 2 mld euro. Próżno szukać nad Jordanem autostrad i szkół, które miały być zbudowane za te pieniądze. W znacznej części przeznaczono je natomiast na zakup broni. Czy to jeszcze humanitaryzm, czy już hipokryzja?
Tomasz Wojciechowski
Skąd u Europejczyków takie zamiłowanie do ludzi, którzy posługują się terrorem? Od kilku tygodni specjaliści bezskutecznie poszukują odpowiedzi na to pytanie. W konflikcie bliskowschodnim Unia zajęła jednoznacznie propalestyńskie stanowisko, nie zważając na sposoby walki o niepodległość, po jakie sięgają arabscy bojownicy. W ciągu ostatnich kilku lat państwa UE przeznaczyły na wsparcie finansowe Autonomii Palestyńskiej 2 mld euro. Próżno szukać nad Jordanem autostrad i szkół, które miały być zbudowane za te pieniądze. W znacznej części przeznaczono je natomiast na zakup broni. Czy to jeszcze humanitaryzm, czy już hipokryzja?
Tomasz Wojciechowski