Kalisz do Tuska: zajmij się tym, bo...

Kalisz do Tuska: zajmij się tym, bo...

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Ryszard Kalisz (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Mówię do rządu: panowie, macie do zrobienia około 150 rozporządzeń. Panie premierze, niech pan się tym zajmie, bo takie kwiatki będą co tydzień wyskakiwały! - stwierdził na antenie Radia ZET Ryszard Kalisz komentując aresztowanie mieszkanki Opola, której dzieci zostały odwiezione do pogotowia opiekuńczego.
Zdaniem Kalisza premier nie musi organizować konferencji prasowej w każdej sprawie, ale musi zdyscyplinować swoich ministrów, aby wypełniali obowiązek wydawania rozporządzeń.

W ocenie posła SLD poza wadliwym rozporządzeniem komendanta głównego policji największe błędy popełnił sąd. - Art. 46 kodeksu karnego wykonawczego. Zamiana na karę ograniczenia wolności musi być za zgodą tej osoby - podkreślił.

- Minister spraw wewnętrznych powołuje się na swoje własne rozporządzenie, które powinien dawno zmienić.  Komendant główny policji powołuje się na swoje zarządzenie, które powinien sam zmienić. Tak samo było z Gowinem, który na podstawie rozporządzenia, które powinien zmienić, popełniał błędy - przekonywał Kalisz odnosząc się do wpadki Jarosława Gowina, który na podstawie nieaktualnego rozporządzenia zwrócił się do sądu w gdańsku z żądaniem przekazania akt sprawy, do czego nie było ustawowej podstawy.

Z doniesień "Rzeczpospolitej" wynika, że SLD brało udział w uchwalaniu prawa pozwalającego na zamianę grzywny na karę ograniczenia lub pozbawienia wolności. - Te przepisy były zmieniane w poprzedniej kadencji, a Sojusz Lewicy Demokratycznej był w opozycji. To była propozycja rządowa - zaznaczył Kalisz.

Mieszkanka Opola trafiła do aresztu w związku z nieuiszczeniem kary nałożonej na nią przez Urząd Skarbowy za to, że jednemu z klientów zamiast faktury wystawiła rachunek. Jej dzieci zostały odwiezione do pogotowia opiekuńczego.

ja, Radio ZET

 1

Czytaj także