Chcieli mi sprzedać "Uważam Rze"

Chcieli mi sprzedać "Uważam Rze"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gazeta to nie jest plantacja kokosów, gdzie są właściciel i niewolnicy – mówi Paweł Lisicki, wyrzucony redaktor naczelny „Uważam Rze”.
Wprost: Właśnie straciłeś posadę naczelnego w „Uważam Rze”, czyli w tygodniku, który wymyśliłeś i zakładałeś. Jak jest?

Paweł Lisicki: Najbardziej szalone jest to, że dwa dni przed zwolnieniem dostałem od Jana Godłowskiego, najbliższego współpracownika Grzegorza Hajdarowicza, propozycję, bym wraz z dziennikarzami tygodnika odkupił od nich tytuł.

 Serio?

Propozycja była bardzo serio. Odpowiedziałem, że to dobrze, bo jestem zwolennikiem spokojnego załatwiania spraw. Oczywiście dodałem, że potrzebuję czasu, bo nie mam pod ręką kilku czy kilkunastu milionów, i że spróbuję taką sumę zebrać.
Więcej możesz przeczytać w 49/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także