Jak spać, żeby nie spać

Jak spać, żeby nie spać

Dodano:   /  Zmieniono: 
Świadome sny niosą obietnicę wydłużenia życia, a przynajmniej czasu, który przeżywamy aktywnie. Jak zostać reżyserem własnych snów?

To przytrafiło mi się tylko raz w życiu. Spacerowałem w pełnym ludzi parku, gdy pośród drzew ujrzałem wieżowiec w trakcie konstrukcji. Nie miał ścian – tylko stalowy szkielet, wyłożone cementem podłogi i metalowe rusztowanie schodów. Zacząłem wchodzić na kolejne piętra, aż w końcu dotarłem na ostatnie. Spojrzałem w dół – upadek z tej wysokości to śmierć na miejscu. Nagle coś wdarło mi się do głowy. Tuż nad moim uchem zaczęły bić dzwony. – To sen – pomyślałem, przypominając sobie wczorajszy wieczór – a dzwony to przecież dźwięk budzika. Machnąłem na oślep ręką, uciszając alarm. Sen przestał się rozmywać. Skoro to sen – myślałem – mogę skoczyć i nic mi się nie stanie. Skoczyłem. Spadłem na proste nogi. Do dziś pamiętam, jak bardzo zabolały plecy. Ale stłumiłem ból siłą woli – w końcu to mój sen. Potem dalej spacerowałem po parku – do czasu, gdy obudziłem się na dobre. – W tym przypadku doszło do wybudzenia pod wpływem zewnętrznego bodźca – mówi dr Wojciech Jernajczyk, kierownik Ośrodka Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii. – Zanim to się stało, wystąpił świadomysen, czyli chwila przed przebudzeniem, w której pojawia się świadomość, że śnimy.

Łowca snów z Harvarda

Więcej możesz przeczytać w 46/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także