Upadłe gwiazdy biedapartii

Upadłe gwiazdy biedapartii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szybkie samochody, kobiety, drogie knajpy, markowe ciuchy. Adam Hofman i agent Tomek niechętnie przyznają się do swojej największej słabości: zamiłowania do luksusu.

Kilkanaście dni temu, parking przy Sejmie. Poseł Tomasz Kaczmarek, czyli słynny agent Tomek, wsiada do lśniącego czarnego porsche cayenne S. Usiłuje wyjechać, ale choć miejsca jest sporo, ma z tym problem. W końcu dzwoni do straży marszałkowskiej, żeby ustaliła właścicieli pojazdów stojących obok. Po chwili jeden z nich przestawia auto i agent Tomek może wreszcie odjechać. Jego samochód wzbudza zainteresowanie w Sejmie, ale przecież poseł Kaczmarek lubi zwracać na siebie uwagę. Zwłaszcza epatując luksusem, nawet jeśli to luksus pożyczony. Jako czynny funkcjonariusz CBA słynął z tej słabości. Tam miał „legendę” (czyli w języku służb – wcielenie operacyjne) biznesmena, który szasta pieniędzmi, jeździ porsche, ma loże w ekskluzywnych klubach. Najwyraźniej agent zżył się ze swoją „legendą”.

Kilka dni później na jednym z warszawskich rond – Kaczmarek wjeżdża porsche w tył volkswagena golfa. Stłuczka nie jest groźna, poseł jest trzeźwy, przeprasza i sprawę uznaje za zakończoną. Tym bardziej że – jak tłumaczy – zamyślił się nad losem państwa...

Więcej możesz przeczytać w 49/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także