Grupa firm i fundacji powiązanych z Hamasem prowadzi działalność charytatywną: sierocińce, przedszkola, domy starców. Sponsorami są m. in. organizacje europejskie. Jedynie ułamek procenta z oferowanych przez nie sum grupa Hamas wydaje na bomby i zabijanie niewinnych cywilów.
Miliony dolarów oferowane rządowi Jasira Arafata na cele dobroczynne trafiły w ręce terrorystów. Oczywiście - tylko niewielki odsetek całej pomocy dla Palestyńczyków. Ale ten niewielki odsetek wystarczył na przeszkolenie kamikaze odpowiedzialnych za śmierć tysięcy Izraelczyków.
Apel Busha o ukrócenie działalności Hamasu w Europie może się zatem okazać głosem wołającego na pustyni. Przecież każdy chętnie odda dolara na pomoc głodującym dzieciom z Palestyny. Nawet, gdy zaistnieje podejrzenie, że terroryści z tego dolara "skręcą" centa na skonstruowanie bomby z trotylu, śrub i gwoździ.
Sergiej Greczuszkin