Lekcje międzyszkolne? W przypadku tego przedmiotu, tak

Lekcje międzyszkolne? W przypadku tego przedmiotu, tak

Dodano:   /  Zmieniono: 3
(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
W związku ze zmianami w prawie oświatowym, szkoły są zobowiązane zapewnić choćby jednemu uczniowi możliwość uczęszczania na etykę. Jednak w tych szkołach, gdzie na ten przedmiot zgłasza się mało dzieci, samorządy radzą sobie, organizując zajęcia międzyszkolne - donosi "Gazeta Wyborcza".
- Etyka nawet dla jednego ucznia - zapewniała wiosną szefowa MEN Joanna Kluzik-Rostkowska. Wówczas po czterech latach od wyroku Trybunału Praw Człowieka Strasburgu Polska dostosowała prawo oświatowe. Miało to ułatwić dostęp do etyki.

Wskutek zmian, łatwiej jest tylko w małych miastach. Tymczasem w tych gminach, w których jest tylko jedna szkoła, pojawiają się problemy, w jaki sposób zapewnić dostęp do etyki jednemu uczniowi. Jeśli jednak jest więcej szkół, mają one pewne pole manewru. Zgodnie z przepisami, jeśli chętnych na etykę jest więcej niż jeden, ale mniej niż siedmiu, można zorganizować zajęcia międzyszkolne.

W dużych miastach również są problemy. Np. w Krakowie dla szkół, w których na etykę zgłosiło się jedno dziecko, organizowano zajęcia międzyszkolne. Problem w tym, że odbywały się one na drugim końcu miasta, a ponadto dzieci w tym czasie miały inne lekcje w swoich macierzystych szkołach.

Gazeta Wyborcza
 3

Czytaj także