Złapani na dziecko

Złapani na dziecko

Kobiety bez zahamowań dzielą się złotymi radami, jak skutecznie usidlić mężczyznę na dziecko. A potem zmusić do ślubu lub przynajmniej do płacenia alimentów.

Adam od początku grał fair. Marcie, wieloletniej kochance, mówił otwarcie: seks bez zobowiązań – tak, związek i dzieci – absolutnie nie. Ot, kolejny kontrakt friends with benefits, czyli przyjacielski układ z seksem, za porozumieniem stron. Tyle że Marcie taki układ się znudził. Chciała czegoś więcej i nie zamierzała stosować zasad fair play. W zeszłym roku niby przypadkiem „wpadła”, tłumacząc, że chyba antykoncepcja nie zadziałała, bo pewnego wieczoru po suto zakrapianej imprezie wymiotowała i widocznie zwróciła też tabletkę. Dziś Adam i Marta są rodzicami półrocznej Julii. Marta jest szczęśliwa, Adam – zdruzgotany, w głębokiej depresji.

Sito z prezerwatywy

Bo choć córkę kocha nad życie, wie, że padł ofiarą misternie zaplanowanej intrygi, oszustwa, manipulacji. – Wydało się, że ona od miesięcy nie stosowała zabezpieczenia. Tylko dla pozoru kładła w widocznym miejscu, na pralce lub nocnej szafce, blister tabletek, z którego codziennie ubywała jedna, właściwa dla dnia tygodnia. Dziś wiem, że tabletka lądowała w śmietniku lub w toalecie – tłumaczy z rozgoryczeniem Adam. Nie, nie był głupim naiwniakiem, który wierzy dziewczynie na słowo. Sam też zawsze się zabezpieczał. – W końcu wyszło też na jaw, że robiła igłą sito z każdej prezerwatywy z megapacku, czyli opakowaniu zawierającym 288 sztuk – tłumaczy. Skąd wie, że to nie wpadka? Przecież Marta wypiera się wszystkich zarzutów. Ale w e-mailach zwierzyła się ze swojego planu przyjaciółce. Pisała, że wkrótce nauczy starego osła odpowiedzialności i zmusi do deklaracji, najlepiej małżeńskiej. I że jej zegar biologiczny tyka, bo przecież skończyła 34 lata i nie ma czasu na szukanie lepszego materiału na ojca. Zwłaszcza że ten jest idealny: wysoki, przystojny, mądry i majętny doktorant nauk humanistycznych na międzynarodowej uczelni. Pisała też, że teraz Adam na pewno ją pokocha i już niedługo będą szczęśliwą rodziną. Właśnie ten e-mail pod koniec ciąży znalazł w komputerze Adam. Sprawdził również historię wyszukiwanych stron, a wśród nich hasła: jak skutecznie złapać faceta na dziecko, jak zaciążyć, żeby on się nie domyślił. Dziś Adam pociesza się jedynie, że Marta i tak wybrała dość humanitarny sposób wrobienia go w ojcostwo. Bo po przejrzeniu internetu wie, że kobiety potrafią być znacznie bardziej perfidne.

Oboje są szczęśliwi

W sieci nietrudno trafić na fora, gdzie kobiety radzą sobie wzajemnie, jak złapać mężczyznę na dziecko. We wpisach dominuje wulgarny język. Generalnie zasada jest prosta – nieważne jak, byle skutecznie. Za powód swoich knowań kobiety podają najczęściej brak zdecydowanych kroków ze strony partnerów, odwlekanie decyzji o dziecku. I tak pewna internautka zaleca kobietom stosunek oralny, a potem, pod pozorem odświeżenia ust, wyplucie nasienia z buzi do słoiczka i iniekcję do pochwy – strzykawką lub dłonią. Wówczas warto poleżeć na plecach z nogami w górze przez kilka minut, najlepiej w pozycji świecy. Jej, jak pisze, ten sposób przyniósł same sukcesy – dziś już roczne dziecko i kochającego męża. Inna internautka uważa, że aby uśpić czujność faceta, wystarczy po stosunku ochoczo zaproponować wyrzucenie do śmieci pełnej prezerwatywy. A potem, jak wyżej, wykorzystać zawartość do realizacji celu. Ona podobno próbowała tej metody aż przez pół roku, a dziś w końcu jest w upragnionej ciąży. Ponoć oboje są szczęśliwi.

Co na to mężczyźni? Jak piszą internautki – jakoś to znieśli. Najpierw szok, zdziwienie, ale wystarczyło wylać trochę łez, zagrać poszkodowane niewiniątko, żeby wymiękli – uznali dziecko, oświadczyli się i wzięli ślub. W końcu wciąż wahającym się partnerom w życiowych decyzjach trzeba trochę pomóc. Ostatecznie, zdaniem internautek, wszystkim wyjdzie to na dobre. – To desperackie działania – ocenia Aleksandra Jodko-Modlińska, psycholog i seksuolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Świadczą o jakości związku opartego na kłamstwie i podstępie, a przede wszystkim na uwzględnianiu potrzeb tylko jednej ze stron – tłumaczy specjalistka. Przyznaje jednak, że kobiece intrygi jej nie dziwią.

Zestaw ciążowy za 100 zł

Współcześni mężczyźni niespiesznie podejmują decyzje o założeniu rodziny. Coraz rzadziej klękają z pierścionkiem i raczej unikają ślubnego kobierca. Im zegar biologiczny nie tyka. Za to kobietom tak, a z wiekiem coraz głośniej. W dodatku kobieta wciąż jest oceniana w zależności od tego, czy w odpowiednim czasie znalazła partnera, założyła rodzinę. – O 40-letnim kawalerze powiemy, że jeszcze nie znalazł odpowiedniej partnerki lub korzysta z życia. O samotnej kobiecie w tym samym wieku: stara panna, która nie umiała żadnego usidlić – kwituje Jodko-Modlińska. Zwraca uwagę na jeszcze jeden, popularny ostatnio proceder. W internecie kwitnie handel testami ciążowymi z pozytywnym wynikiem, sprzedawanymi przez kobiety ciężarne, a chętnie kupowanymi przez te, które ciążę chcą udać. Gdyby partner był podejrzliwy, w pakiecie za 100 zł oprócz patyczka z dwoma kreskami, niby hermetycznie zapakowanego w oryginalne pudełko, można nabyć cały zestaw, czyli słoiczek z moczem ciężarnej, zdjęcia USG i badania lekarskie potwierdzające ciążę.

Taki pakiet nabyła 27-letnia Katarzyna z Podkarpacia, by przyspieszyć zaręczyny. Jej chłopak pracował w Irlandii, widywali się rzadko, góra raz na miesiąc. W głowie miał zarobek, a nie planowanie przyszłości. Pewnego dnia wysłała mu zdjęcie fałszywego testu, a e-mailem skan zdjęcia USG, z przerobionymi komputerowo danymi osobowymi. Przebąknęła coś o tym, że rodzina nalega na ślub i że nie po bożemu jest urodzić bękarta. Ślub wzięli błyskawicznie, a miesiąc później Katarzyna ze łzami w oczach ogłosiła rodzinie, że ciążę poroniła, prawdopodobnie przez skoczne tańce na własnym weselu. Mąż, chcąc pocieszyć żonę i zrekompensować jej tragiczną stratę, wrócił z Irlandii na dobre i zadeklarował, że natychmiast będą się starać o kolejne dziecko. Do dziś nie wie, że do tych entuzjastycznych decyzji został doprowadzony podstępem.

Nasieniotemat

Zdaniem Grzegorza Orlikowskiego, wiceprezesa Centralnego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca i Dziecka, moralnie w żaden sposób nie da się usprawiedliwić tak podłych zagrywek. – Jeśli facet wyraźnie mówi, że nie chce mieć dziecka, należy uszanować jego decyzję. Jeśli kobiecie to nie odpowiada, powinna poszukać takiego, który chce – kwituje. Jego zdaniem do takich machinacji kobiety były zdolne zawsze. Ale niegdyś intrygi knuły w tajemnicy. Dziś, w dobie internetu i emancypacji, mówią o tym głośno, a co się z tym wiąże – takie sztuczki stają się powszechne. Przestrzega jednak, że kłamstwo ma krótkie nogi. Bo na ogół związek zbudowany na oszustwie prędzej czy później musi się skończyć. – Mężczyzna jest niekiedy traktowany jak dawca nasienia lub jak bankomat. Kobiety wraz z równouprawnieniem zyskały narzędzia społeczne i prawne do tego, aby samodzielnie decydować o przyszłości swojej, mężczyzny i rodziny – komentuje Orlikowski.

Zgodnie z prawem bowiem, gdy sprawa trafi do sądu, nie liczy się, w jaki sposób doszło do poczęcia dziecka i czy któraś strona deklarowała brak chęci posiadania potomka. Jeśli badania DNA potwierdzą ojcostwo – alimenty trzeba płacić. Inaczej jest, jeśli okaże się, że małżeństwo zostało zawarte pod wpływem szantażu lub jest wynikiem oszustwa. Wówczas grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech i pełnoprawne unieważnienie związku małżeńskiego. Jeśli jednak z małżeństwa są dzieci – chciane czy nie – ojciec ma obowiązek łożyć na ich utrzymanie do ukończenia przez nie 18. roku życia lub 26., jeśli dziecko wciąż się uczy.

Grzegorz Orlikowski opowiada, że zdarza się, iż kobieta wyhacza na dyskotece dobry na oko materiał genetyczny i uwodzi mężczyznę, licząc, że zajdzie z nim w ciążę. Udało się to Marlenie, która dziś w internecie radzi nie tylko, jak złapać na dziecko, ale jak potem wywalczyć wysokie alimenty. Sama uwiodła pijanego absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego na juwenaliach, a dziewięć miesięcy później, gdy on już dawno zapomniał o jedno razowej przygodzie, dostał wezwanie do sądu w sprawie o alimenty. Traf chciał, że jest zamożny, ma własną firmę IT. Od dwóch lat, jak pisze Marlena, płaci 1,5 tys. zł na córkę, choć nigdy jeszcze jej nie widział.

Córka Adama

Adam też płaci alimenty – 700 zł miesięcznie, do tego połowę kosztów dodatkowych, jak szczepienia czy wózek. Córkę widuje często, nawet kilka razy w tygodniu. Za to mimo łez, nacisków rodziny i wyznań miłosnych na ślub z Martą nie przystał. – Nie potrafię wybaczyć jej tego numeru, ale mam dla niej litość. W końcu jest matką mojego dziecka i muszę dbać o jej dobre imię. Dlatego rodzicom i przyjaciołom nie przyznałem się, że Marta mnie wrobiła. Wtedy byłaby skończona. Wszystkim zeznaję, że to wpadka, kąśliwe uwagi i złośliwości biorę na klatę. W końcu jestem dorosły i wiedziałem, że seks nigdy nie jest bezpieczny, a dzieci nie znajduje się w kapuście – twierdzi. Ale przyznaje też, że w układ typu sex friends już nigdy nie wejdzie. Teraz szuka uczciwej kobiety na poważnie. Tylko z taką może planować kolejne dziecko. Bo już wie, że właśnie dziecko jest najpiękniejszą przygodą w życiu. I tę przygodę chętnie powtórzy, ale tym razem, jak zapewnia, będzie to owoc prawdziwej miłości, a nie podłej intrygi.



Artykuł ukazał się w 34/2014 numerze tygodnika "Wprost"
 
"Wprost" jest dostępny również w formie e-wydania oraz  w wersji do słuchania

Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku
Oraz na  AppleStore GooglePlay

 44
  • milka IP
    Mężczyzn trzeba zrównać z kobietami, żeby zrozumieli potrzebę macierzyństwa. Kobiety w płodne dni co miesiąc muszą udawać, że takiej potrzeby nie mają, że pod tym względem są takie same jak nie znający tej potrzeby mężczyźni. Do czego oni są kobietom potrzebni???
    • Merle IP
      Niestety.. Takich przypadków jest coraz więcej, znam dwa osobiście. Nie wiem co kieruje tymi kobietami, to podłe i egoistyczne... Nie bronię oczywiście facetów, jednak uważam że kobiety łatwo potrafią wykorzystać ich naiwność... Jak dla mnie założenie rodziny to mega poważna sprawa i nie wyobrażam sobie zajść w ciażę bez konsultacji z ojcem dziecka. To obrzydliwe. A najbardziej obrzydliwe jest złapanie faceta na dziecko ze względów finansowych...
      • mezus IP
        To że panowie nie chcą brać ślubu to nie tylko wina ich braku odpowiedzialności i niedojrzałości (niestety współczesne chłopy schodza na psy w mojej ocenie właśnie z braku chęci brania odpowiedzialności za swoją rodziną - żonę i dzieci) ale też wina pań. Gdyby "kramik" dostepny był po ślubie panowie musialiby sie ożenić żeby poszaleć - a tak ma wszystko za frajer.
        • giordano bruno IP
          Ile lat trzeba się szkolić aby być dobrym prawnikiem, lekarzem czy inżynierem i aby mieć uprawnienia do wykonywania tych zawodów? A ile lat trwa szkolenie do bycia dobrym rodzicem?
          • Antonw1 IP
            mam 0,5 roczne dziecko (zaplanowane wspólnie z mężem) i biorąc pod uwagę ile wymaga ono pracy i wyrzeczeń aby było spokojnym szczęśliwym bobasem to dziwi mnie to że niektóre kobiety decydują się na dziecko bez pełnego poparcia partnera. Moim zdaniem nie da się zmusić partnera do bycia dobrym ojcem i być w szczęśliwym związku jeśli tego nie chce i totalną głupotą jest robienie czegoś takiego
            • buhahahahahah IP
              A wy co myśleliście? Kobiety zawsze w życiu tak postępują. Dlatego naszą rolą jako facetów jest je kochać bezwzględnie albo być samotnymi korzystającymi z usług płatnego seksu (najuczciwsza relacja na świecie). Niestety w tym artykule nie ma innej prawdy. Prawdy o pewnych cechach kobiet które stosują one także w innych sytuacjach. A mało to razy leniwa kobieta wypłakiwała wam się, że źle jej w pracy? A mało to razy wymuszała na was wyjazd/brak wyjazdu płaczem, smutnymi oczami i oznajmianiem jaka to ona jest nieszczęśliwa? Albo konieczność porzucenia kontaktów z waszą rodziną i poświęcenie się w 100% jej rodzinie?
              A największy sukces kobiet to wmówienie partnerowi, że to one mają rację, one są poszkodowane i to z jego winy, choć dokładnie jest odwrotnie. Znam przykład gościa który dobrze zarabiał ale żona chciała ciągle więcej bo jak mówiła nie czuła się bezpiecznie (znaczy się nie miała oszczędności pozwalających jej nie pracować do końca życia....) i w końcu gość zaczął okradać własnego pracodawcę, ten to odkrył i go zwolnił. Pomimo, że gość znalazł pracę równie dobrze płatną, żona zostawiła go dla kolegi z jej pracy bo jak powiedziała (całe szczęście nam, a nie mężowi bo by tego nie przeżył) mąż ją ciągnął w dół, nie pozwalał się rozwijać.
              Przez rozwijanie się należy rozumieć awans przez łóżko i majętniejszego partnera którego, co łączy te historie, niedawno złapała na dziecko.
              Niestety ale takie są kobiety! Potrafią kochać wybiórczo. Nie za to jacy jesteśmy ale za to co im damy. Kupczą swoją płciowością, seksem na każdym kroku. Bo czyż nawet otrzymanie czegoś w zamian za sugerowanie możliwości seksu nie jest rodzajem prostytucji?
              A co z dużym odsetkiem (największy w Europie jest we Francji, Polska w środku stawki) panów wychowujących nie swoje dzieci i o tym nie wiedzących? Jak tłumaczą się panie? Bardzo prosto, od wpadki z kochankiem po świadomą decyzję lepszego materiału genetycznego. Ale zawsze są z tego dumne. Czy to jest miłość?
              • Eroll IP
                Problem polega na tym ,że większość intryg kobiecych , mających za zadanie usidlić faceta na dziecko , jest nie planowana , po prostu kobiety reagują zgodnie ze swoimi hormonami - więc zdarzenia wyglądają naturalnie - dzisiaj , w wieku dojrzałym to wiem , będąc ojcem 3 dzieci , w sumie nie jestem na nie zły , gorzej że cierpią dzieci - związek budowany na fałszu od poczęcia , jest fałszywy do kości , dzieci wyczuwają fałsz w ludziach...
                • wojtek IP
                  Zdesperowana moja znajoma poznała bogatego (tak jej się wydawało) faceta. Po trzech spotkaniach zaszła w ciążę. Chwaliła się, że przy pomocy tabletki gwałtu. Po prostu był nieświadomy, że w ogóle uprawiał seks. Najpierw go szantażowała, że spędził z nią noc. Początkowo nawet nie mówiła, że ta ciąża to z nim, bo przecież i tak by nie uwierzył. Zwierzyła się, że może usunie. Nie miała neta, to poprosiła, żeby jej znalazł numer do kliniki na Słowacji. A potem było już błyskawicznie. Oskarżyła go, że namawiał ją na aborcję i pomógł, wskazując numer. Facet do dziś błąka się po sądach. Po urodzeniu oczywiście pozew o alimenty. Kolesiowi podobno oczy wyszły z orbit, jak zobaczył wyniki DNA. Znajoma na koniec i tak wtopiła, bo facet wcale nie okazał się taki majetny. Ale życie spieprzyła mu dokumentnie.
                  • Michalina Kochanowska IP
                    A ja chcialem miec dziecko z moja byla i okazalo sie, ze potajemnie brala pigulki antykoncepcyjne przez caly czas trwania zwiazku.
                    • głos_loodoo IP
                      dziecko powinno być poczęte członkiem, a nie palcem! co to za plucie nasieniem do pochwy (własnej)

                      a później zdziwienie, że autyzm, adhd że dziecko choruje na to czy na tamto ach te nasze baby!! :-/
                      • giordano bruno IP
                        18 - 26 lat x 12 miesięcy = zylion zł ....dlatego aborcja w Polsce nielegalna
                        • Ankaa87 IP
                          Piszę to jako kobieta:
                          Dostaliśmy narzędzia i wrabiamy, nie bez powodu kobiety nie miały dużo praw - jesteśmy egoistyczne i bywa, że działamy pod wpływem emocji.
                          • lukas IP
                            Borys Becker jest tego idealnym przykładem
                            • Joolkka IP
                              Świat jest pełen facetów, którzy chcą mieć dziecko. Wrabianie takiego, który nie chce, jest sk******stwem najgorszej jakości.
                              Panienki nie myślą, że krzywdzą przede wszystkim DZIECKO. Bo kiedyś się dowie, że tatuś go nie chciał, albo będzie to jasne od początku. A to bili jak mało co.
                              • alberta IP
                                Panowie chcą żyć w związkach bez zobowiązań, a może trafi się inna z którą będzie chciał mieć dziecko? znam przypadek, że wieloletni związek zakończył się żądaniem kobiety : dziecko, wspólna kasa i jedno wspólne mieszkanie. Pan zakończył związek i w ciągu trzech miesięcy zawarł związek małżeński z koleżanką pozostawionej kobiety.

                                Czytaj także