Rosja nie wpuści Borusewicza. "Sytuacja przerosła wyobrażenia", "Żenujące"

Rosja nie wpuści Borusewicza. "Sytuacja przerosła wyobrażenia", "Żenujące"

Dodano:   /  Zmieniono: 11
Jerzy Wenderlich (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Kandydat PiS na prezydenta, Andrzej Duda, na antenie TVN24 stwierdził, że niewpuszczenie Bogdana Borusewicza do Rosji na pogrzeb Borysa Niemcowa to "bardzo poważna sytuacja dyplomatyczna". Dodał, że powinno się o tym dyskutować co najmniej na forum Unii Europejskiej.
Marszałek Senatu poinformował dziś podczas konferencji prasowej, że władze rosyjskie nie wpuszczą go na swoje terytorium. Wobec decyzji Rosjan Borusewicz zaproponował, by nie wysyłać żadnej delegacji. Propozycja została zaakceptowana. Jak poinformował portal 300polityka.pl, marszałkowie Sejmu i Senatu po konsultacjach z Ministerstwem Spraw Zagranicznych zdecydowali, że polski parlament nie wyśle żadnej delegacji na pogrzeb zastrzelonego 27 lutego w Moskwie Borysa Niemcowa. 
 
Z informacji Radia Zet wynika, że Polskę na pogrzebie Niemcowa reprezentować będzie wiceminister spraw zagranicznych, Konrad Pawlik. Ma on odczytać list napisany przez Borusewicza.

- Jak to się dzieje, że przedstawiciel państwa, które jest członkiem wspólnoty europejskiej, jest tak traktowany przez władze rosyjskie - pytał Duda. Zaznaczył także, że strona polska powinna w tej sprawie podjąć twarde działania.

Wicemarszałek Sejmu z SLD Jerzy Wenderlich podkreślił, że sytuacja ta przerosła jego wyobrażenia. - Polityka powinna być drugim planem, okazuje się, że nie jest - stwierdził. Wenderlich zaznaczył, że na pogrzebie Borysa Niemcowa może dojść do dużych demonstracji. - Być może rosyjskie władze przewidują, że może dojść do użycia broni i wówczas będzie  łatwiej interweniować, jeśli nie będzie delegacji zagranicznych, których nie można traktować jak zwykłych demonstrantów - pałką, gazem, nie daj Boże nabojem - mówił.

W ocenie Marka Siwca Rosjanie w tej sytuacji popełniają wielki błąd. - To, że Polska chciała w tak szczególny sposób uczcić pamięć Niemcowa, wpisuje się w poczet stosunków polsko-rosyjskich. To nie jest tylko popieranie człowieka, który krytykował prezydenta Putina - powiedział Siwiec. Dodał też, że dla niego sytuacja ta jest żenująca. |

tvn24
+
 11

Czytaj także