Irański program atomowy. Waszyngton chce ominąć Moskwę i Pekin w ONZ

Irański program atomowy. Waszyngton chce ominąć Moskwę i Pekin w ONZ

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Irański program atomowy. Waszyngton chce ominąć Moskwę i Pekin w ONZ (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Waszyngton chce, aby ewentualne złamanie przez Iran negocjowanego wciąż porozumienia ws. programu atomowego, wiązało się z przywróceniem sankcji ONZ, które mają być zniesione w ramach porozumienia. Plany te pokrzyżować mogą jednak Rosja i Chiny, które dysponują prawem weta w Radzie Bezpieczeństwa - podaje ca.reuters.com.
Jeżeli dojdzie do porozumienia Iranu z USA, Wielką Brytanią, Francją, Niemcami, Rosją i Chinami, sankcje ONZ miałyby być zawieszone z perspektywą ich zniesienia. Amerykanie i Europejczycy chcą jednak zabezpieczenia w razie, gdyby Iran przestał przestrzegać porozumień. W nowych rezolucjach ONZ chcieliby w związku z tym uwzględnić automatyczny mechanizm, który przywracałby sankcje.

Mechanizm ten oznaczałby jednak, iż prawo weta stałoby się nieważne. Media donoszą, iż z tego powodu Rosja i Chiny sceptycznie podchodzą do pomysłu.

Samantha Power stwierdziła w wywiadzie dla telewizji Bloomberg, iż Waszyngton nie chce, by Rosja i Chiny używały w kwestii Iranu weta w ten sam sposób, jak np. w przypadku rezolucji odnośnie Syrii. - Chcemy to zrobić  w sposób, w który nie potrzebuje chińskiego i rosyjskiego wsparcia lub głosu, ponieważ jesteśmy w innym świecie w roku 2015, niż byliśmy, gdy sankcje wprowadzano - powiedziała ambasador USA przy ONZ.

Automatycznego mechanizmu nie udało się wprowadzić przy okazji rezolucji odnośnie Iraku i Kosowa.

Irański program atomowy

Negocjowane porozumienie ma przewidywać, że Teheran miałby uzyskać początkowe, a w przyszłości całkowite, złagodzenie sankcji w zamian za gwarancję pokojowego charakteru ich programu nuklearnego.

W marcu 2015 roku szef irańskiego programu atomowego Ali Akbar Salehi podał, że podczas rozmów z amerykańskim ministrem energetyki Ernestem Monizem "osiągnięto porozumienie co do 90 proc. kwestii technicznych".

- W przeciwieństwie do tego, co mówią Irańczycy o 90 proc. zgodności, to nie jest prawda. Nie jesteśmy bliżej porozumienia. Jesteśmy całkiem daleko. Jest wiele spraw, które muszą być rozwiązane. Irańczycy muszą poczynić istotne ustępstwa - mówił jednak negocjator proszący o zachowanie anonimowości.

ca.reuters.com
 3

Czytaj także