Mastalerek: Osoby na spacerze Komorowskiego nie były podstawione przez PiS

Mastalerek: Osoby na spacerze Komorowskiego nie były podstawione przez PiS

Dodano:   /  Zmieniono: 18
Marcin Mastalerek (fot. Jacek Herok/NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
Marcin Mastalerek, rzecznik PiS, wspomniał w rozmowie na antenie RMF FM, że osoby, które prezydent Bronisław Komorowski spotykał na spacerze po Warszawie nie były podstawione przez PiS. - My mamy 20 tys. członków, kilkadziesiąt tysięcy bardzo zaangażowanych sympatyków i naprawdę nie trzeba kogoś podstawiać, żeby ktoś zadał pytanie - stwierdził.
- Mnie bardzo boli jedno, że prezydent po swojej kompromitacji, bo to była kompromitująca wypowiedź, że otoczenie prezydenta dziś po prostu w taki sposób traktuje osoby niepełnosprawną. To naprawdę nie ma żadnego znaczenia panie redaktorze, kto zadaje pytanie. Czy to ma znaczenie, czy pan by zadał pytanie mi, czy może słuchacze? Gdyby pan odczytał - bo pan przecież w internetowej wersji rozmowy odczytuje pytania słuchaczy - jeżeli ja źle odpowiem, skompromituję się tutaj u pana w programie, na pytanie które zadał słuchacz, a potem będę mówił: nie, to na pewno był zwolennik Platformy... - dodał rzecznik PiS. Porównał też zachowanie Komorowskiego z reakcjami Andrzeja Dudy na obecność zwolenników kontrkandydata na wiecach. - Podszedł do tych zwolenników innego kontrkandydata, przywitał się, zamienił kilka słów a potem ze sceny podziękował im, że przyszli. I to jest różnica - kiedy niewygodne pytanie dostaje Bronisław Komorowski, to zaraz jest lament jego sztabu, że to PiS-owcy. A Andrzej Duda wita się ze zwolennikami innych kontrkandydatów i mówi: cieszę się, że przyszliście. To jest duża różnica - powiedział.

"Komorowski przegrał, bo skupił się na Dudzie"

Mastalerek skrytykował też sondażownie. - Ja w grudniu tutaj w programie u pana powiedziałem, że Andrzej Duda wygra wybory i pan się wtedy ze mnie śmiał i patrzył jak na wariata. I wygrał - przypomniał.

Zdaniem Mastalerka porażki Komorowskiego w I turze należy dopatrywać w jego kampanii. - My robimy swoje od początku. Od grudnia. Wielokrotnie o tym mówiliśmy. Patrzymy przed siebie, nie rozglądamy się na boki. Wie pan, dlaczego przegrał Bronisław Komorowski? Bo Bronisław Komorowski przez tę całą kampanię zajmował się tylko Andrzejem Dudą, mówił tylko o Andrzeju Dudzie. A Andrzej Duda mówił o Polsce - stwierdził. - I wie pan, co jeszcze zaszkodziło Bronisławowi Komorowskiemu? Te podłe spoty wypuszczone w końcówce kampanii. Te ataki. Przejechali się na tym. Zaatakowali brutalnie i zostali za to ukarani. I ja się cieszę, że znowu atakują. Bo to jest dla nich zły prognostyk - dodał.

"To referendum na użytek kampanii wyborczej"

W sprawie referendum wrześniowego powiedział, że PiS jest za tym, aby referenda były organizowane z inicjatywy obywateli przy milionie podpisów, nie zaś "na użytek kampanii wyborczej". - Bronisław Komorowski jest całkowicie niewiarygodny - powiedział.

RMF FM
 18

Czytaj także