Podróż marzeń

Podróż marzeń

To, że świat zmalał i pieniądze zawiozą nas w każdy zakątek globu, nie oznacza, że sławni i bogaci nie mają podróżniczych marzeń. Dokąd chcieliby pojechać, gdyby mieli czas, bo fundusze nie są tu przeszkodą?

Czasem chcą zdobywać niezdobyte szczyty, głębiny czy pokonywać swoje słabości. Ot, jeszcze jeden sposób na udowodnienie światu, że są lepsi, inni i wyjątkowi. Są wojaże, które planowali już w dzieciństwie – do miejsc o magicznych nazwach, znanych z przygodowych powieści czy zagranicznych seriali, ale nigdy nie potrafili oderwać się od codziennej gonitwy. Czasem chcą stać się kimś innym, szukają ekstra adrenaliny, żeby dowieść sobie samym, że codzienna monotonia nie jest ich prawdziwym żywiołem. Ale na pewno nie dla nich są zwykłe książki podróżnicze i agencje turystyczne.

Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl Od wielu lat moją wielką pasją jest nurkowanie i z tym wiążę swoje podróżnicze marzenia. Jednym z nich jest wzięcie udziału w wyprawie w głąb Rowu Mariańskiego na zachodnim Pacyfiku, w pobliżu wyspy Guam, aż do dna Głębi Challengera. Jest to najgłębsze miejsce na Ziemi – sięga prawie 11 km poniżej poziomu morza. Dotychczas ludzie odwiedzili to miejsce tylko dwa razy – w 1960 r. oraz 2012 r. Obszar ten zaliczany jest do jednego z najbardziej niedostępnych na świecie, ale jednocześnie jest niezwykle fascynującą częścią naszej planety, gdzie istnieje życie. Możliwość zobaczenia go na własne oczy bez wątpienia przybliży mnie do określenia siebie jako człowieka spełnionego.

Elżbieta Filipiak, przewodnicząca rady nadzorczej Comarch, właścicielka restauracji Wierzynek w Krakowie Chciałabym odbyć podróż, która nie tylko będzie dla mnie dużym przeżyciem, ale jeszcze pozwoli pooddychać naprawdę czystym powietrzem. A ono jest już tylko nad oceanami. Wymyśliłam więc sobie podróż statkiem dookoła świata z zawijaniem do portów i z wycieczkami w głąb lądów. Cała podróż trwa pół roku. W obecnej mojej sytuacji zawodowej to za długo. Z drugiej strony odkładanie marzeń na później nie ma sensu, bo być może nie będzie możliwości ich realizacji. Można jednak wybierać rejsy na dowolnych, wskazanych przez linie żeglugowe odcinkach. Co roku jakiś krótki dwu- lub trzytygodniowy rejs. Na razie przepłynęliśmy wokół przylądka Horn z Valparaiso w Chile do Buenos Aires w Argentynie. W tym roku zamierzamy zobaczyć wyspy Dalekiego Wschodu.

Marian Owerko, przewodniczący rady nadzorczej Bakallandu Kraj, który chciałbym odwiedzić, a jeszcze tego nie zrobiłem, to Japonia. Już kilka razy planowałem tam wyjazd, z różnych powodów nie doszedł on do skutku, a interesuje mnie bardzo historia tego kraju, obyczaje, które są zdecydowanie inne niż w Europie, i bardzo duże przywiązanie do tradycji.

Mariusz Brzozowski, projektant mody, Paprocki & Brzozowski Bardzo chciałbym przeżyć tźte-ą-tźte z kangurem w Australii. Nigdy jeszcze tam nie byłem, do tej pory nie miałem czasu wybrać się w dłuższą podróż. Pociąga mnie wielokulturowość tego kraju, dzikość i wielkość. Dodatkowo chciałbym zobaczyć kultowy budynek Opera House w Sydney – który zawsze występował w czołówce mojego ukochanego serialu z dzieciństwa „Powrót do Edenu”. Wtedy wydawał mi się czymś bardzo odległym i niedostępnym, dziś wystarczyłoby, abym znalazł kilka wolnych tygodni w kalendarzu.

Katarzyna Bonda, pisarka Moim marzeniem jest Islandia. Znam ją głównie z kryminałów Arnaldura Indriðasona. Twarde warunki, sucha mroźna zima, skaliste pustynie mają wpływ na charakter bohaterów. W podróży nie zabiegałabym o kontakt z ludźmi. Najchętniej zaszyłabym się gdzieś na skalistym wybrzeżu i podziwiając widok ciągnący się aż po horyzont, niezakłócony żadnymi budowlami, przeżywała swoiste katharsis. Bo tam ma się wrażenie, że świat się kończy, że dalej są już tylko smoki.

Ryszard Florek, prezes Fakro Nie mam takiego wymarzonego miejsca. Bardzo chętnie wracam natomiast do swoich ulubionych miejsc w Polsce. Ostatnio odkryłem nowe baseny termalne Gorący Potok w Szaflarach. I już wiem, że to tam będę przyjeżdżał na wakacje.

Paweł Czajkowski, prezes Hewlett Packard Atlantyk pod żaglami. O tej podróży myślę, odkąd zrobiłem patent żeglarski w 1985 r. Widzę to tak – zaczynam na Wyspach Kanaryjskich i płynę na Karaiby, potem na północ do Nowego Jorku, skąd ruszam dalej do Wielkiej Brytanii czy Francji. Żadnego silnika, tylko siły natury – wiatr i fale. Zajmuje mi to w jedną stronę mniej więcej 8-9 dni, bo płynąć będę superszybką rejsową łodzią, na przykład taką jak ma kapitan Zbigniew Gutkowski. Zresztą najchętniej to z nim właśnie bym popłynął. Potrzebny jest obok ktoś, do kogo ma się zaufanie, mentor, nauczyciel. Na morzu wszystko może się zdarzyć. Góry lodowe, burze, sztormy. Ta podróż jest tak naprawdę bliska realizacji, tylko wciąż nie mogę znaleźć tych trzech wolnych tygodni.

Izabella Łukomska-Pyżalska, prezes Warty Moim marzeniem było zobaczyć Islandię, Nową Zelandię i zdobyć Kilimandżaro. Jeszcze przed tym, jak zostałam mamą, udało mi się zrealizować tylko ten pierwszy punkt. Teraz, gdy dzieci przybywa, wybieram miejsca z dobrą infrastrukturą w Polsce, w Europie. Tymczasem pozdrawiam wszystkich z wakacji na Mazurach!

Karol Okrasa, kucharz Wiele można sobie obiecywać po podróżach zagranicznych. A potem się rozczarować. Dlatego ja wybieram Polskę, a dokładnie Jurę Krakowsko-Częstochowską. Byłem tam nie raz, ale za każdym razem jest tak, jakbym był po raz pierwszy. Choćby dlatego, że czekają tam niezliczone ilości jaskiń do przebycia, a raczej do przeczołgania.

Artur Andrus, artysta kabaretowy Marzeniem, którego wcale nie chcę spełnić, jest wizyta w miejscowości Kungota pri Ptuju na Słowenii. Przeczytałem tę nazwę na znaku drogowym, gdy pewnego razu zmierzałem autem na wakacje na Chorwacji. Minąłem ją bokiem, ale wciąż o niej myślę. Ale boję się tam jechać. Cóż się stanie, gdy w wymarzonej miejscowości zobaczę tylko na przykład szary blok z wielkiej płyty? Z drugiej strony wiem, że nie mogę umrzeć, nie zwiedziwszy wcześniej Kungoty pri Ptuju. Więc odkładam tę podróż jak najdłużej, żeby jak najpóźniej umrzeć. Ale kierowany skrajnymi emocjami, chęcią i niechęcią w jednym prędzej czy później moja noga stanie w Kungocie pri Ptuju.

Zbigniew Wodecki, piosenkarz, muzyk, kompozytor Moim marzeniem jest pojechać na festiwal w Jarocinie lub na Przystanek Woodstock i posłuchać, jak na dużej scenie kwartet smyczkowy daje koncert Mozarta lub Beethovena. Albo choćby usłyszeć tam George’a Gershwina. I zobaczyć, jak młodzież w takt takiej muzyki tapla się w błocie, tańczy, poguje pod sceną. Ma szanse oprzeć się o coś, co ludzkość wymyśliła najpiękniejszego, czyli dobrą muzykę. Być może sam wówczas wykąpałbym się w tym błocie. A potem mógłbym już umrzeć. Spełniony.

Jacek Santorski, psychoterapeuta Przez lata obcowałem z mistykami, poddawałem się głębokiej medytacji. I dziś wiem jedno – gdy nie jesteś na drodze, od wszystkiego dzielą cię góry, morza. Ale jeśli jesteś w drodze – nigdzie nie jest blisko ani nigdzie nie jest daleko. Bez znaczenia gdzie i skąd jedziemy. Ważne jest tu i teraz. Dlatego dziś moja podróż życia to podróż z rodziną, z żoną z byle punktu A do byle punktu B. Bo prowadzi nas droga, nie cel.

Katarzyna Bujakiewicz, aktorka Ja marzę o podróży po Skandynawii śladami detektywa Kurta Wallandera ze szwedzkich kryminałów Henninga Mankella. Chciałabym opłynąć niewielką łódką szwedzkie wyspy, odwiedzić wyspę Fårö przy Gotlandii, gdzie żył, tworzył i zmarł reżyser Ingmar Bergman. Chciałabym też pokazać córce hawajską wyspę Maui, do której brzegu w okresie od grudnia do kwietnia przypływa tysiące wielorybów.

Bogusław Wołoszański, dziennikarz Najchętniej odpocząłbym z dala od historii. Dlatego nie wybiorę Azji, bo tam jest blisko na wyspy Okinawę i Iwo Jimę, gdzie toczyły się w 1945 r. boje między USA a Japonią. Nie wybiorę też Wysp Kanaryjskich, gdzie w 1936 r. przesunięto na niższe stanowisko gen. Franco. Chętnie odpocząłbym tam, gdzie jest słońce, morze i dobre jedzenie. Myślę, że chorwackie wyspy w okolicy Dubrownika byłyby ku temu idealne.

Okładka tygodnika WPROST: 33/2015
Więcej możesz przeczytać w 33/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0