W Zakładach Odzieżowych Bytom SA, które ubiorą męską część polskich olimpijczyków, zaprezentowano zaprojektowane dla nich stroje - defiladowy i oficjalny. Ponadto zakłady uszyją dla delegacji olimpijskiej kilkanaście klasycznych smokingów oraz bawełniane spodnie do strojów codziennych.
Przedstawiciele zakładów liczą, że najlepsze wrażenie zrobią stroje defiladowe, pomyślane tak, aby dobrze komponowały się z otoczeniem, a jednocześnie były dostosowane do greckiego klimatu - lekkie i przewiewne. Stroje dla żeńskiej części ekipy, które uszyje firma Pabia, będą w podobnej tonacji, ale z innych tkanin.
"Zamysł był taki, aby strój defiladowy doskonale komponował się z otoczeniem. Stąd m.in. koszula w kolorze ceglastym, nawiązująca do koloru bieżni, po której będą defilować sportowcy. Beżowe spodnie i marynarka będą też dobrze widoczne na tle zielonej murawy stadionu" - powiedziała Ewa Sobiesiak z ZO Bytom.
Strój defiladowy specjalnie nie różni się krojem od męskich garniturów, ale wyróżniają go tkanina i oryginalne wykończenie. Marynarka wykonana jest ze 100-procentowego jedwabiu na tzw. półpodszewce, co zapewnia ubraniu lekkość. Jest beżowa, ale nie jednolita kolorystycznie - przeplatają się tam różne odcienie beżu i brązu.
Na oficjalne spotkania sportowcy założą uszyty z wełny z dodatkiem sztucznych włókien dwuczęściowy garnitur w kolorze kremowym w brązowe prążki, rozstawione w odstępnie jednego centymetra od siebie. Taka tkanina to tzw. tenis. Garnitur zdobi ozdobny, brązowy ścieg. Do tego koszula w tonacji bieli, ale nie śnieżnobiała, i brązowy krawat, nawiązujący do koloru prążków garnituru. Na kieszonkach marynarek naszyte będą olimpijskie emblematy.
Zakłady Odzieżowe Bytom ubierały już polskich sportowców występujących na Olimpiadzie w Monachium w 1972 roku. Tamte igrzyska były szczęśliwe dla polskiej ekipy. Projektanci bytomskiej firmy liczą, że i tym razem ubrania z Bytomia przyniosą polskim olimpijczykom szczęście.
oj, pap