Sejm stawia flachę!

Sejm stawia flachę!

Dodano:   /  Zmieniono: 
Pomysł aby płacić matkom tysiąc złotych za urodzenie dziecka to czysta propaganda. Słynne "becikowe" okaże się tak naprawdę "pępkowym", bo wystarczy na sfinansowanie imprezy z okazji urodzenia dziecka.
Kryzys demograficzny w Polsce ma kilka przyczyn. Pierwsza, jest taka jak w innych krajach rozwiniętych: im ludzie są bogatsi, tym mniej chcą zajmować się wychowywanie potomstwa, tylko samemu korzystać z uroków życia. W Polsce do tego dochodzą jeszcze dwa czynniki: brak mieszkań i pewności pracy. Aby utrzymać rodzinę na przyzwoitym poziomie pracować muszą zwykle dwie osoby, a to znacznie ogranicza plany prokreacyjne. Tysiąc złotych, które oferuje matkom Sejm za urodzenie dziecka ani o jotę nie zmieni tendencji. Dużo lepszym pomysłem byłoby wykorzystanie tych pieniędzy do obniżenia kosztów pracy, a tym samym zmniejszenia bezrobocia. Jeszcze lepszy efekt mogłoby przynieść zajęcie się przez rząd ochroną pracy kobiet decydujących się na macierzyństwo. Zwykle ta decyzja oznacza koniec kariery i wypadnięcie z rynku pracy na wiele lat. Prawna ochrona miejsc pracy ciężarnych kobiet jest w Polsce cały czas fikcją.

Co ciekawe rząd chciał swoją populistyczną akcję ograniczyć tylko do najuboższych matek. Głosami m.in liberalnej Platformy Obywatelskiej przeszedł projekt rozdawania pieniędzy wszystkim, nawet najzamożniejszym. Trudno oprzeć się wrażeniu, że PO nie mając pomysłu na trwanie w opozycji zaczyna działać w myśl zasady "im gorzej tym lepiej".

Jan Piński