Scenariusze grozy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gdyby świat zaczął się walić, najlepiej inwestować w złoto
Atak terrorystyczny w Warszawie, zwycięstwo Ligi Polskich Rodzin i Samoobrony w wyborach parlamentarnych, zakręcenie kurka z rosyjską ropą czy krach finansów publicznych. Odpukać! Powyższe scenariusze mogą zmrozić krew w żyłach niejednemu inwestorowi. Eksperci podpowiadają, jak reagować w sytuacjach kryzysowych. BusinessWeek przedstawia sześć scenariuszy, które - mamy nadzieję - nigdy się nie sprawdzą.

Atak terrorystyczny
Analitycy są zgodni, że atak terrorystyczny nie miałby większego wpływu na rynek. Możliwa jest negatywna, ale krótkotrwała reakcja giełdy. Piotr Kuczyński, kierownik działu analiz i doradztwa w Warszawskiej Grupie Inwestycyjnej, dodaje, że w średnim i długim okresie atak terrorystów może się przyczynić jedynie do wzrostu wydatków budżetowych na obronę i bezpieczeństwo
- i w ten sposób pogorszyć sytuację budżetu. - Rynek akcji reaguje na takie katastrofy, aczkolwiek owa reakcja nie jest ani szybka, ani oczywista - wyjaśnia Maciej Kossowski z Expandera. - Podstawowe znaczenie dla rynku mają wyniki spółek giełdowych i kondycja gospodarki. Ciekawa była reakcja doświadczonych amerykańskich inwestorów po ataku na WTC. Indeks giełdy nowojorskiej poszybował w dół, jednak już wkrótce wzrósł, bo inwestorzy zaczęli kupować akcje - przypomina Kossowski. - Podobnie było w Hiszpanii, ale efekty nie były znaczące - uważa Marek Zuber, główny ekonomista TMS Brokers. Należy więc zachować spokój i przeczekać.

Wojna domowa na Ukrainie
W takiej sytuacji wiele zależy od stanowiska Rosji. Jej zaangażowanie się w konflikt oznacza bessę na rynku akcji na całym świecie. Piotr Szulec, ekspert ds. produktów inwestycyjnych w Xelion Doradcy Finansowi, uważa, że prawdopodobna jest tendencja zniżkowa na rynku akcji i osłabienie złotego w związku z wycofywaniem się inwestorów zagranicznych z regionu Europy Środkowej i Wschodniej. - W takiej sytuacji zalecałbym lokowanie środków w waluty obce: euro, franka szwajcarskiego i dolara, oraz rekonstrukcję portfela poprzez zwiększenie udziału instrumentów bezpiecznych i środków płynnych.

Lepper i Giertych u władzy
Choć to wydaje się mało prawdopodobne - listopadowy sondaż CBOS wskazuje, że na LPR i Samoobronę głosowałoby łącznie 22 proc. Polaków (potencjalna koalicja PO i PiS uzyskałaby 44-proc. poparcie) - trzeba wziąć pod uwagę i taką ewentualność. - Na początku doszłoby na pewno do pogromu na wszystkich rynkach. Moglibyśmy nawet się otrzeć o kryzys - ocenia Marek Zuber z TMS Brokers. - Gdyby wygrała Samoobrona i ogłosiła politykę zwiększania deficytu, złoty znacznie by się osłabił - przewiduje Maciej Kossowski z Expandera. - W takiej sytuacji dobrze byłoby mieć oszczędności w walucie obcej. Eksperci proponują też inwestycje w złoto i nieruchomości.

Dziura w budżecie
- To niezwykle prawdopodobny scenariusz - twierdzi Piotr Kuczyński. Kryzys finansowy spowoduje obniżenie ratingów i osłabienie złotego. Inwestorzy zapewne będą rekonstruować portfele, zmniejszając w nich udział polskich papierów wartościowych. Ekspert z WGI radzi więc uciekać od złotego, akcji i obligacji, zamiast tego inwestując w euro. Piotr Szulec mówi, że oprócz inwestycji w waluty dobrym rozwiązaniem byłoby też kupno złota i nieruchomości.

Kurek z ropą zakręcony
Piotr Kuczyński uważa, że to raczej nieprawdopodobne. W ten sposób Rosja zmniejszyłaby własne przychody. Taka sytuacja możliwa jest praktycznie tylko w przypadku wojny, np. na Ukrainie.
- Wstrzymanie przez Rosję eksportu ropy spowoduje bessę na rynku akcji i dolara na całym świecie. Należy wtedy inwestować we franka szwajcarskiego i złoto - radzi Piotr Kuczyński. - Jeśli kryzys wywołany odcięciem dostaw ropy i gazu byłby poważny i zagroził całej gospodarce, warto byłoby uciec w papiery dłużne - radzi z kolei Maciej Kossowski.

Atak spekulacyjny na złotego
- Przed tym żaden kraj się nie obroni - twierdzi Piotr Kuczyński. - Wszystko zależy od tego, w którą stronę przeprowadzony zostanie atak. Jeśli na osłabienie złotego, należy uciekać w euro i walory denominowane w tej walucie. Jeśli atak będzie skierowany na wzmocnienie złotego, w dłuższym czasie można się spodziewać załamania gospodarki i powrotu złotego do normalnego poziomu. Wówczas powinno się trzymać złotego i walutę i czekać na zmianę trendu - radzi Piotr Kuczyński.