Portfele rozdane

Dodano:   /  Zmieniono: 
Spotkanie BusinessWeeka
Zwycięzcy konkursu Businessweeka Portfel roku 2004 na najlepszą instytucję, najlepszego menedżera i najlepszy produkt rynku finansowego odebrali honorowe dyplomy podczas redakcyjnego śniadania. W trakcie spotkania rozmawialiśmy na temat polskich finansów w 2005 roku.
Dwie kwestie wywołały największą dyskusję: co w tym roku będzie najważniejszym wydarzeniem na rynku finansowym oraz jakie będą losy polskiej waluty - czy dalej złoty będzie się umacniał wobec dolara i euro, czy też nastąpi odwrócenie tego trendu.
Pragmatyk i aktywny finansista Leszek Czarnecki, właściciel Getin Holding, uznany przez nas za najlepszego menedżera rynku finansowego, przewiduje, że w 2005 roku dużym wydarzeniem będzie sprzedaż akcji PZU. - To może być powtórka z PKO BP - wyrokuje Czarnecki.
Zdaniem Zbigniewa Kudasia, członka zarządu Banku Millennium (nagroda za najlepszy kredyt hipoteczny), w tym roku Polska może mieć problemy z wykorzystaniem środków z Unii Europejskiej. Spowodować to może m.in. brak środków, zwłaszcza w budżetach samorządowych.
Józef Wancer, prezes Banku BPH SA (instytucja finansowa roku) jest optymistą i szacuje, że Polska wykorzysta 80-95 proc. funduszy. O spożytkowanie środków unijnych jest także spokojny Piotr Kamiński, wiceprezes PKO BP (nagroda za produkt roku - Program europejski).
Marek Jandziński, prezes PTE DOM (nagroda za najlepszy OFE), za najważniejsze wydarzenie dla rynku finansowego uznaje plan naprawy finansów publicznych. Taki scenariusz musi jednak najpierw powstać. Prezes ma nadzieję, że dojdzie do tego po wyborach parlamentarnych. - To nie będzie wydarzenie roku, ale dziesięciolecia - emocjonuje się Jandziński.
Krzysztof Pater odebrał dyplom BusinessWeeka za wprowadzenie Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE). Jego obawy budzi rozrost dziury budżetowej.
Okazuje się, że nawet wytrawni znawcy rynku finansowego mogą mieć kłopoty z odgadnięciem zachowań złotego. Twierdzili, że w tym roku to czysta spekulacja. Na pytanie o tegoroczny kurs dolara (czy spadnie poniżej 3 zł) jedynie Józef Wancer i Ryszard Rusak, zarządzający funduszami Union Investment, odpowiedzieli twierdząco. Euro poniżej 4 zł przewidywał jedynie prezes Rusak. - Wiele będzie zależało od sytuacji politycznej oraz polityki gospodarczej i monetarnej amerykańskiego rządu, a tego nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć - tłumaczył Ronald Richardson, prezes Fortis Banku Polska.