Polskie MSZ karci białoruskiego ambasadora

Polskie MSZ karci białoruskiego ambasadora

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ambasador Białorusi w Polsce Paweł Łatuszka został wezwany do polskiego MSZ w związku z jego wypowiedzią do dziennikarza TVN 24 - poinformował rzecznik MSZ Paweł Dobrowolski.
Chodzi o słowa, jakie ambasador skierował do Bogdana Rymanowskiego, który przeprowadzał z nim wywiad. Powiedział on, że  "gdyby nie był ambasadorem, dałby mu w mordę".

W czwartek Łatuszkę wezwał do MSZ dyrektor Protokołu Dyplomatycznego Tomasz Orłowski. Według rzecznika ministerstwa, rozmowa była "stanowcza i surowa".

Jak poinformował Dobrowolski, ambasadorowi przekazano, że jego zachowanie było niezgodne z duchem i literą konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i konsularnych oraz negatywnie rzutuje zarówno na wizerunek ambasadora, jak i na wizerunek państwa, które on reprezentuje.

"Relacje placówek dyplomatycznych z mediami są ich własną sprawą, jednak jest naganne, że wobec demokratycznych mediów używa się takich słów" - ocenił rzecznik MSZ.

Dodał, że wydarzenia na Białorusi, przypadki pobicia działaczy opozycji przez "nieznanych sprawców" przypominają sytuację w  czasie stanu wojennego w Polsce. Zdaniem rzecznika MSZ, podobne działania zasługują na potępienie, a systematyczne represje wobec opozycji na pewno nie pomogą Białorusi.

Według rzecznika, decyzja o wprowadzeniu restrykcji wobec osób odpowiedzialnych za fałszerstwa i łamanie praw wyborczych w czasie niedzielnych wyborów prezydenckich na Białorusi już została podjęta. Chodzi przede wszystkim o rozszerzenie na te osoby zakazu wjazdu na terytorium polskie. Polska czeka jednak jeszcze z  realizacją tej decyzji, ponieważ chce, by podobne działania podjęła cała UE.

Sytuacja po wyborach na Białorusi zostanie oceniona na  rozpoczynającym się dwudniowym szczycie UE w Brukseli a  także na najbliższym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Unii na początku kwietnia.

pap, ab