Gołąb trzęsie Izraelem

Gołąb trzęsie Izraelem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wybory parlamentarne w Izraelu pokazały, że mieszkańcy tego kraju chcą pokoju z Autonomią Palestyńską.
Analitycy izraelskiej sceny politycznej zwracają uwagę, że Kadima, partia założona przez Ariela Szarona, zdobyła mniej głosów niż wskazywały na to sondaże - zamiast 40-43 miejsc w parlamencie będzie ich mieć zaledwie 28. Jednak tak naprawdę szokujący jest wynik prawicowego Likudu, który do Knesetu wprowadził tylko 11 deputowanych. Ta partia w poprzednich wyborach w 2003 roku zdobyła 38 mandatów, więc spadek musi wywołać trzęsienie ziemi po prawej stronie izraelskiej sceny politycznej.

Na czele Likudu, po wystąpieniu z tej partii Szarona, stanął Benjamin Netanjahu, mający opinię największego jastrzębia w Izraelu. Fakt, że pod jego wodzą partia straciła ponad połowę wyborców, to najlepszy sygnał, że w tym kraju nadchodzi czas gołębi, polityków, którzy będą szukali pokojowego rozwiązania z Palestyńczykami. Oczywiście, nie ma gwarancji, że Bliski Wschód stanie się ziemią pokoju i braterstwa. Już kilka razy Izraelczycy i Palestyńczycy byli bliscy porozumienia, a potem lała się krew. Ale jak się nie spróbuje, to na pewno nie uda się zaprowadzić pokoju. Dobrze, że w taką szansę uwierzyli mieszkańcy Izraela i dali tego wyraz w wyborach.

Agaton Koziński