Giertych "pierwszą osobą destrukcyjną"

Giertych "pierwszą osobą destrukcyjną"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szef klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Przemysław Gosiewski powiedział, że lider Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych "jest pierwszą osobą destrukcyjną" w Sejmie.
Gosiewski powiedział na briefingu prasowym w Sejmie, że to  Giertych jest przyczyną rozchwiania paktu stabilizacyjnego zawartego przez PiS, Samoobronę i LPR. Według niego, wielu działaczom Ligi nie podobają się działania jej lidera.

"W LPR obserwujemy sytuację, w której rośnie sprzeciw wobec Romana Giertycha" - powiedział Gosiewski. Według niego, powodem "destabilizacji paktu stabilizacyjnego" nie był klub LPR, a Roman Giertych.

"Wielu przedstawicieli klubu LPR jest zwolennikami współpracy z  PiS-em, na co dzień otrzymujemy takie sygnały. Niektóre prezentowane są publicznie, inne w drodze osobistych rozmów" -  powiedział Gosiewski. "Wszyscy zauważają, że osobą, która uniemożliwia współpracę jest (...) Roman Giertych" - podkreślił.

Szef klubu PiS powtórzył, że najlepszym rozwiązaniem dla Polski są majowe wybory. Zapewnił, że PiS jest "jednolite pod tym względem". Jak powiedział, "póki jest jeszcze nadzieje na  możliwość przeprowadzenia tych wyborów w maju, to na tym scenariuszu skupiamy naszą uwagę".

Prezes LPR, proszony o ustosunkowanie się do słów Gosiewskiego, powiedział, że jeśli chodzi o pakt stabilizacyjny "to wiadomo, kto go wypowiedział - Jarosław Kaczyński na konwencji samorządowej PiS". "To fakt, a co do faktów nie należy się spierać" - dodał.

Giertych ocenił, że w klubie Ligi "są jedna, dwie osoby, które są zwolennikami bliższych relacji z PiS; 15 osób, które wyklucza w  ogóle jakiekolwiek rozmowy i jest także parę osób pośrednich, takich jak on".

Jednocześnie lider Ligi przypomniał, że LPR w głosowaniach popierała projekty ustaw zapisane w pakcie stabilizacyjnym.

pap, ab