Ministerstwo edukacji zawodowej zapowiadało wzrost wynagrodzeń nauczycieli. Ile dzisiaj zarabiają belfrzy? Rzeczywistość nie przedstawia się tak kolorowo, jak życzyliby sobie tego pracownicy oświaty.
Zacznijmy od podstaw. Wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela wynosi od 5153 do 6211 zł brutto. Wzrasta ono z czasem, gdy z początkującego staje się on mianowanym, a na końcu osiąga rangę dyplomowanego. Jak zaznacza redakcja Radia ZET, warunkiem jest jednak wykształcenie wyższe (obrona pracy magisterskiej) i przygotowanie pedagogiczne.
Oprócz tego, w skład wynagrodzenia nauczyciela wchodzą też liczne dodatki – stażowe, motywacyjne, wiejskie, takie, które przysługują w związku z trudnymi warunkami pracy, funkcyjne i tak dalej. To wszystko powiększyć może pensję o kilka-kilkadziesiąt procent.
Na jakie wynagrodzenia liczyć mogą nauczyciele? Oto realia
Belfrzy mogą też liczyć na nagrody – jubileuszowe, specjalne, a także takie, które otrzymać mogą od dyrektora szkoły. Przykładowo: nagroda jubileuszowa po 45 latach pracy wynosi 400% pensji.
Czy zarobki na poziomie 10 tys. PLN są możliwe? Wiceprezeska Związku Nauczycielstwa Polskiego przyznaje, że tak, ale to bardzo, bardzo mało prawdopodobne. Urszula Woźniak wskazuje, że belfer musiałby w każdym miesiącu mieć na koncie kilkadziesiąt dodatkowych, ponadwymiarowych godzin zajęć lekcyjnych. Innym sposobem na osiągnięcie takiej pensji jest praca na dwa etaty.
„Zetka” zwraca uwagę, że największa podwyżka w tym obszarze pojawiła się w 2024 roku, przy okazji zmiany władzy (Zjednoczona Prawica ustępowała miejsca Koalicji 15 Października). Była to jedna z obietnic, z której władza się wywiązała. Podniesiono bowiem wynagrodzenie belfrów o bagatela 30%. W kolejnym roku, od stycznia, procentowy wzrost był już jednak sześć razy mniejszy.
Pensje nauczycieli wzrosły. To fakt
Redakcja przypomina, że dwa lata temu najniższe wynagrodzenie, jakie udało się potwierdzić w oficjalnych danych, wynosiło tylko 2,9 tys. zł netto. Obecnie – w jednej z łódzkich szkół podstawowych – wynosi już 4675 PLN. Należy zaznaczyć, że chodzi tu o nauczyciela początkującego, choć wychowawcę (otrzymuje więc 350 zł brutto ekstra, a ponadto dodatek motywacyjny – czyli kolejne 200 zł brutto).
Czytaj też:
Rodzice zapłacą za decyzję MEN? Ministerstwo nie analizowało kosztówCzytaj też:
Masowe rezygnacje z nowego przedmiotu. Są nowe dane. To klęska MEN?
