Donald Tusk w Warszawie. Tłumy na Dworcu Centralnym

Donald Tusk w Warszawie. Tłumy na Dworcu Centralnym

Dodano:   /  Zmieniono: 242
Powitanie Donalda Tuska w Warszawie
Powitanie Donalda Tuska w Warszawie / Źródło: Twitter / @ProtasiewiczJ
Około godziny 10:40 Donald Tusk został powitany na Dworcu Centralnym w Warszawie. Zjawili się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy obecnego szefa Rady Europejskiej. Były premier będzie zeznawać przed warszawską prokuraturą jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy oficerów SKW z rosyjską FSB.

Zwolennicy Donalda Tuska witali go już w Sopocie, skąd były premier rozpoczął podróż do Warszawy. – Trudno mi nie mieć wrażenia, że sprawa ma jednoznaczny kontekst polityczny, dlatego może być trudniejsza niż rutynowe działania w tej sprawie. Nie mam najmniejszych zastrzeżeń do pracy służb specjalnych w tamtej sprawie – mówił polityk do zgromadzonych dziennikarzy.

Na Dworcu Centralnym swoją obecność wcześniej zapowiedziały dwie grupy – uczestnicy wydarzenia „Okażmy wsparcie Donaldowi Tuskowi”, w tym sympatycy i politycy PO oraz krytycznie nastawieni do byłego premiera członkowie środowisk skupionych wokół Klubów „Gazety Polskiej”.

Wcześniejsze doniesienia na temat powitania Tuska w Warszawie sprawdziły się, bowiem na Dworcu Centralnym już około godziny 10:00 zjawił się tłum ludzi. Niektórzy skandowali nazwisko szefa RE i mieli ze sobą flagi unijne. Inni wyrażali swój sprzeciw m.in. przy pomocy transparentów, na których widniały napisy „zdrajca” czy „zamach smoleński”. Wznoszono okrzyki, tj. „Pinokio” czy „raz dwa trzy niemieckie psy”.

Na peronie, gdzie o 10:40 pojawił się Tusk dochodziło do przepychanek i wymiany zdań między przeciwnikami i zwolennikami byłego premiera. Można było spotkać też przedstawicieli partii politycznych, m.in. Ewę Kopacz, Stefana Niesiołowskiego Michała Szczerbę czy Rafała Trzaskowskiego. Przybył również lider KOD Mateusz Kijowski. Przed godziną 11:00 Tusk w asyście ochrony przeszedł przez peron. Następnie udał się pieszo do prokuratury na ul. Nowowiejską. Tuskowi w tym czasie towarzyszyli jego zwolennicy, którzy m.in. odśpiewali mu „Sto lat” i krzyczeli „Dziękujemy!” oraz „Murem za Tuskiem”.

Donald Tusk po wyjściu z pociągu powiedział kilka słów do dziennikarzy. – Jestem bardzo krytyczny wobec tego, co się dzieje dzisiaj w naszej ojczyźnie, ale to wszystko jest w rękach ludzi. Pojedynczy wysiłek tego nie zmieni – stwierdził szef RE.

Galeria:
Powitanie Donalda Tuska w Warszawie

Czego dotyczy sprawa?

Chodzi o śledztwo prowadzone przez wydział wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Donald Tusk jest wezwany przez śledczych w charakterze świadka. Sprawa toczy się przeciwko byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego: gen. Januszowi Noskowi i Piotrowi Pytlowi. Wydział wojskowy zarzuca im przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego wskutek współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody prezesa Rady Ministrów (wymaganej przez ustawę o SKW i SWW – red.). Zarzuty postawione podejrzanym w toku postępowania dotyczą zdarzeń z lat 2010 –2013.

Czytaj także

 242
  • malibu IP
    To "powitanie" Tuska, to jest zwyczajna kompromitacja całej pseudo-opozycji! I to pod względem ilości uczestników, jak również ich jakości! Była tam głównie hołota i badziewie! Jak Tusk powróci do kraju, to czeka go "apartament" na...... Rakowieckiej w Warszawie !!! ???
    • E-wunio IP
      TO POKAZUJE ILE JESZCZE TEGO ESBECKIEGO I  KOMUSZEGO ROBACTWA ZOSTAŁO I  PLENI SIĘ W  POLSCE . JAKI OGROM PRACY CZEKA PRAWO I  SPRAWIEDLIWOŚĆ , ŻEBY TO ROBACTWO WYPLENIĆ . PAN GRAŚ , JAKO WIECZNY CIEŃ PANA TUSKA ----TO TAK JAK DAWNIEJ , PAN WACHOWSKI PRZYKLEJONY DO PLECÓW PANA WAŁĘSO---BOLKA . NIC DODAĆ , NIC UJĄĆ . PAN TUSK POWINIEN WIEDZIEĆ , ŻE POWROTU DO POLSKI DLA NIEGO NIE MA , NO CHYBA ŻE , PROSTO DO CELI ---NA WIEKI .
      • gość1 IP
        DONALD TUSK WOLNY CZŁOWIEK KTÓRY BĘDZIE PREZYDENTEM WOLNEJ POLSKI.BRAWO PANIE DONALDZIE NORMALNA POLSKA Z PANEM
        • Byly sympatyk PO IP
          Jurgieltnicy swietuja przyjazd swego duchowego przywodcy ...
          • Adam 40 IP
            He he wymyślili dworzec , bo 100 góra 200 na peronie to faktycznie tłum z czego połowa to nie czekała na naczelnego mafioza POkomunistycznego, tylko na pociag, na swoje rodziny itp. .. stąd wzięły się te krzyki o szybienicy np. bo ludzie już mocno zdenerwowani że pociągi mają opuźnienia, a Ty naczelny alimenciarz i fakturowicz pcha swoje zaKODowane owieczki antyPOlskie na peron i dworzec... ja na miejscu tamtych podróżnych pozwałbym Kijowskiego i Jandę za te niedogodności i spóźnienia do pracy czy na spotkanie!!