Dekomunizacja ulic w Warszawie. Ruszyły konsultacje

Dekomunizacja ulic w Warszawie. Ruszyły konsultacje

Dekomunizacja nazw ulic w Warszawie – dzisiaj ruszają konsultacje
Dekomunizacja nazw ulic w Warszawie – dzisiaj ruszają konsultacje / Źródło: TVP
Tylko 12 ulic Rada Warszawy wytypowała do konsultacji w sprawie zmiany nazwy w ramach dekomunizacji. Zdaniem radnych PiS jest ich około trzydziestu. Ustawa obliguje samorządy do usunięcia wszystkich nazw upamiętniających system komunistyczny i jego funkcjonariuszy do 1 września 2017 r.

Czytaj także

 11
  • I po co te dywagacje typu jak "Andriej Likoff IP". Jest Ustawa Sejmu z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej”. Dotyczy dekomunizacji nazw ulic w Polsce oraz  przywracania przedwojennych nazwy ulic. Czy się lewakom podoba czy nie podoba, jest to zgodne z obowiązującym prawem. Koniec. Kropka.
    • Tylko głupcy kastrują swoją historie. Dobra czy zła ale była i jest NASZĄ historią.
      A co do meritum to zawsze uważałem i będę uważał Polskę Ludową za nieszczęśliwy kraj pełen szczęśliwych ludzi w przeciwieństwie do Polski solidarnościowej, która uważam za szczęśliwy kraj pełen nieszczęśliwych ludzi.
      O czym świadczy wskaźnik samobójstw.
      • O czym my mówimy? Dekomunizacja w 2017 r.? Jaka dekomunizacja?
        Proszę wejść na stronę Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego kierowanego przez niejakiego Piotra Glińskiego, pełniącego także funkcję wicepremiera, żeby było śmieszniej. Proszę na tej stronie otworzyć zakładkę "Lista ministrów kultury" http://www.mkidn.gov.pl/pages/strona-glowna/ministerstwo/lista-ministrow-kultury.php Zgadnijcie Państwo kto otwiera tę "listę"?
        Myślicie Państwo pewnie, że Medard Downarowicz, minister kultury od listopada 1918 r. w pierwszym rządzie II RP Jędrzeja Moraczewskiego. Nic podobnego, jako pierwszy na tej liście figuruje nie kto inny tylko Wincenty Rzymowski, sowiecki pachołek, który odpowiadał za czystki w polskiej kulturze z ramienia PKWN - marionetkowego "rządu" powołanego przez samego Stalina. Dalej wymienieni są inni, wielce zasłużeni dla sowietów "ministrowie".
        TO JEST HAŃBA!!!
        • O czym my mówimy? Dekomunizacja w 2017 r.? Jaka dekomunizacja?
          Proszę wejść na stronę Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego kierowanego przez niejakiego Piotra Glińskiego, pełniącego także funkcję wicepremiera, żeby było śmieszniej. Proszę na tej stronie otworzyć zakładkę "Lista ministrów kultury" (http://www.mkidn.gov.pl/pages/strona-glowna/ministerstwo/lista-ministrow-kultury.php). Zgadnijcie Państwo kto otwiera tę "listę"?
          Myślicie Państwo pewnie, że Medard Downarowicz, minister kultury od listopada 1918 r. w pierwszym rządzie II RP Jędrzeja Moraczewskiego. Nic podobnego, jako pierwszy na tej liście figuruje nie kto inny tylko Wincenty Rzymowski, sowiecki pachołek, który odpowiadał za czystki w polskiej kulturze z ramienia PKWN - marionetkowego "rządu" powołanego przez samego Stalina. Dalej wymienieni są inni, wielce zasłużeni dla sowietów "ministrowie".
          TO JEST HAŃBA!!!
          •  
            Sama nazwa - "dekomunizacja" mówi dobitnie o stanie psychicznym inicjatorów. Przeraża, że ci socjopaci mają władzę... I jak zwykle otoczeni są wianuszkiem przyklaskujących im cwaniaków, którzy w innych warunkach - byliby przeciw takim żałośnie szkodliwym czynom... Syndrom skretynienia Wałesy - kłania się wszystkim...