Dwa weta prezydenta Dudy. Przewodniczący Episkopatu Polski dziękuje głowie państwa

Dwa weta prezydenta Dudy. Przewodniczący Episkopatu Polski dziękuje głowie państwa

Abp Stanisław Gądecki
Abp Stanisław Gądecki / Źródło: Newspix.pl / Bartosz Jankowski
"Pragnę podziękować panu Prezydentowi za postawę zajętą w sprawie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa" – pisze Przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Andrzej Duda poinformował w poniedziałek, że zawetuje ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym.

W trakcie swojego orędzia tuż przed spotkaniem z prezesem KRS i I Prezes Sądu Najwyższego, prezydent Andrzej Duda poinformował, że zawetuje ustawę o Sądzie Najwyższym i ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Jak przyznał, projekt ustawy nie był mu przedstawiony jako prezydentowi. Jak mówił, konsultował swoją decyzję z politykami, prawnikami, socjologami i filozofami. Przyznał, że najbardziej uderzyła go wypowiedź Zofii Romaszewskiej, która powiedziała mu: „Panie prezydencie, ja żyłam w państwie, w którym Prokurator Generalny miał niewiarygodnie mocną pozycję i nie chciałabym do takiego państwa wracać”. – Chcę powiedzieć jasno i wyraźnie: nie ma u nas tradycji, żeby Prokurator Generalny mógł ingerować w pracę SN. Zgadzam się ze wszystkimi, którzy twierdzą, że tak być nie powinno i nie wolno do tego dopuścić – podkreślił prezydent.

Do decyzji prezydenta w specjalnym liście odniósł się Przewodniczący Episkopatu Polski. Arcybiskup Stanisław Gądecki podkreślił w liście, że „Katolicka Nauka Społeczna docenia demokrację jako system, który zapewnia udział obywateli w decyzjach politycznych i rządzonym gwarantuje możliwość wyboru oraz kontrolowania własnych rządów” .

Abp Gądecki wskazał, że prawem a nawet obowiązkiem jest reforma sądownictwa w Polsce, ale z drugiej strony trzeba respektować trójpodział władzy. „Należy mieć na uwadze to, co powiedział papież Jan Paweł II na temat relacji władzy prawodawczej, wykonawczej i sądowniczej stwierdzając – w swoim przemówieniu do uczestników kongresu włoskiego Stowarzyszenia Sędziów – że równowaga między tymi trzema władzami, z których każda ma określono kompetencje i zakres odpowiedzialności – tak że jedna nie dominuje nigdy nad drugą – jest gwarancją prawidłowego funkcjonowania demokracji” .

„Konstytucje nowoczesnych państw zazwyczaj gwarantują tej ostatniej władzy niezbędną niezależność w ramach systemu prawnego. Z tą niezależnością, na płaszczyźnie sumienia winno się jednak wiązać - żywe poczucie sprawiedliwości, zaś w sferze poszukiwania prawdy - niczym niezmącony obiektywizm osądu” – podsumował abp Stanisław Gądecki.

Czytaj także

 25
  •  
    Nalezy sie oddac we wladanie cudzemu "sumieniu" ????- to nie jest przykazanie Boze!!!
    •  
      W tej całej pseudo-reformie realizowanej z rozkazu liliputa,nie chodziło o żadną sprawiedliwość i usprawnienia.Mściwemu liliputowi chodzi tylko o to by posadzić na ławie oskarżonych Donalda Tuska i oskarżyć go o morderstwo z premedytacją Lecha Kaczyńskiego uważanego przez PiS za tzw."Prezydenta Tysiąclecia".Bez jakichkolwiek dowodów winy było to niemożliwe w sądach niezawisłych,ale sądy zniewolone przez liliputa byłyby liliputowi uległe.
      •  
        Nie ma za co dziękować,bo weta miały być trzy,a nie dwa.Jedna ustawa,którą Duda podpisał też jest bardzo toksyczna i niekonstytucyjna.
        •  
          ponizej w  , , pis , , , y kat , , , olikow
          cha cha cha kwa
          • Może lepiej abp Gądecki zajął by się swoimi sądami unieważniającymi małżeństwa. Mija właśnie 7 lat od trwania takiego procesu znajomych mi osób i nic się w sprawie nie dzieje. Świadkowie przesłuchani w Warszawie w styczniu 2016r. i cisza!!! W sądzie diecezjalnym zapadł wyrok unieważniający kilka lat temu, ale w Wa-wie pewien zwykły ksiądz zakwestionował jednym zdaniem ( że jest tendencyjna) obszerną i naukowo podpartą opinię psychologa. I wszystko zaczęło si od nowa , ale już w Wa-wie. Kupa leni tam siedzi, więc jest pole do popisu hierarcho. Tym bardziej, że w świetle obowiązujących przepisów wyroki sądów diecezjalnych są ostateczne, chyba, że strona się odwołuje. W tej sprawie strony się nie odwołały. Proponuję zatem wyjść z polityki i zająć się własnym podwórkiem - szanowny księże arcybiskupie!!!