Duda o wolnych niedzielach: Projekt rok jest w parlamencie i nie może znaleźć finału

Duda o wolnych niedzielach: Projekt rok jest w parlamencie i nie może znaleźć finału

Piotr Duda
Piotr Duda / Źródło: TVP Info
Lider Solidarności Piotr Duda na obchodach 37. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego przypomniał rządzącym o jednym istotnym postulacie.

– Chciałbym z tego miejsca zwrócić się do rządzących i do partii Prawo i Sprawiedliwość. Jak rozmawiam z wami, to wszyscy mówicie: „jesteśmy na tak”, a mam na myśli projekt obywatelski o wolne niedziele. Ale jakoś projekt rok czasu jest w parlamencie i nie może znaleźć swojego pozytywnego finału – mówił w Jastrzębiu-Zdroju Piotr Duda.

– Dlatego z tego miejsca już nie apeluję, ale żądamy, aby ten projekt obywatelski, o którym mówiliście też przed wyborami, który jest postulatem i gdańskim, i szczecińskim, i jastrzębskim, wreszcie został zrealizowany – oświadczał publicznie. Stwierdził też, że postulat wolnych od pracy niedziel jest częścią testamentu sygnatariuszy porozumień sierpniowych, robotników 1980 roku.

Szef „Solidarności” nie zapomniał też o przeciwnikach politycznych, którym zarzucił „maszerowanie razem z esbekami na manifestacjach”. Skrytykował też prezydenta Gdańska z PO Pawła Adamowicza, za jego postawę w sporze „Solidarności” z KOD o miejsce uczczenia rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. Ostatecznie KOD sam ustąpił związkowcom.

Czytaj także

 4
  • Pan Piotr Duda, najpierw niech spyta Rząd i prezydenta RP - kiedy i w jakiej formie - setki tysięcy Polaków odzyska utracone emerytury? Kiedy sprawiedliwość zobaczy te setki tysięcy ludzi -skrzywdzonych reformą emerytalną Tuska (utrzymaną w orzeczeniu TK pod wodzą p. Rzeplińskiego)? Dopiero potem pan Piotr Duda i jego poplecznicy, powinni przejść się do  10 Galerii Handlowych w dużych miastach w Polsce, w niedziele i wyłożyć tam dwie książki --jedna dla podpisu poparcie zakazu handlu w niedziele i druga książka poparcia dla odrzucenia projektu zakazu handlu w niedziele. Zobaczymy ile wpisów zbierze w obu księgach. Gdzie mają się podziać te tłumy ludzi, odwiedzający (najwięcej w te paskudne jesienno-zimowe o wiosenno burzowe, deszczowe, brzydkie dni w roku, jakich najwięcej jest każdego roku- w Polsce) z rodzinami, w każdą niedzielę!! Zwykle już po niedzielnej mszy (8-10,30-12,00 albo jeszcze przed wieczorną mszą! Tłumy klientów, spacerowiczów, oglądaczy, randkowiczów, biznesmenów, grupki młodzieży, miejsce umawiania spotkań ze znajomymi, kinomani, emeryci i "młodzi w każdym wieku", od pieluch po siwe i łyse głowy, także ukradkiem - w cywilu-księża i zakonnicy, "okupują" w każda niedzielę, liczne stoiska w galeriach, w pasażach, kawiarnie, lodziarnie, ciastkarnie, restauracje, bary, kina, miejsca zabaw dla maluchów, miejsca rozrywki dla młodzieży? Przy okazji komunikacja miejska i podmiejska - z pobliskich wsi i małych miasteczek - udających się po rozrywki w dużych galeriach handlowych- w dużych miastach Wszyscy zarabiają i dają prace innym, biją rekordy obrotów handlowych w niedziele, rekordy przewozów, także taxi mają zarobek, nie mówiąc o tych co sprzedają i tych co to produkują, aby sprzedawać także lub tylko w niedziele. Nie ma pracy niewolniczej, przymusowej, kto nie chce, nie pracuje w niedziele, albo wcale niech nie pracuje, jak owi imigranci...Kto chce iść do kościoła w niedzielę, zawsze może to zrobić, i jeszcze zdąży iść do galerii lub na miasto po zakupy i rozrywki, albo iść do pracy w niedziele.
    •  
      otworzcie koscioly w  marketach wszyscy beda zadowoleni !!
      • Mówi ten co cieszy się jak pislam rzuca mu ochłapy z koryta
        • to sie posrac mozna ze smiechu ha ha ah miały byc wolne soboty a teraz sa pracujace niedziele ha ha ah