Premier i MSZ komentują decyzję Trybunału Sprawiedliwości UE. „Nasza polityka się nie zmieni”

Premier i MSZ komentują decyzję Trybunału Sprawiedliwości UE. „Nasza polityka się nie zmieni”

Beata Szydło
Beata Szydło / Źródło: Twitter / /Kancelaria Premiera
– Spodziewaliśmy się takiej decyzji Trybunału i byliśmy na nią przygotowani. Nasza polityka, jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców, nie zmieni się – mówiła premier Beata Szydło na antenie TVP Info, komentując dzisiejszy wyrok Trybunału Stanu Unii Europejskiej, który oddalił skargę Słowacji i Węgier w sprawie relokacji uchodźców

Trybunał Sprawiedliwości UE wydając decyzję odnośnie skarg Słowacji i Węgier, jednocześnie podtrzymał prawo dotyczące przyjmowania uchodźców przez państwa członkowskie UE, w ramach wcześniejszych ustaleń. „Trybunał oddala skargi wniesione przez Słowację i Węgry na tymczasowy mechanizm obowiązkowego przyjmowania osób ubiegających się o azyl” – czytamy w opublikowanym w środę oświadczeniu. „Mechanizm rzeczywiście przyczynia się do umożliwienia Grecji i Włochom poradzenia sobie ze skutkami kryzysu migracyjnego z 2015 r. System jest proporcjonalny” – podkreślono w uzasadnieniu.

Decyzję TS UE skomentowała Beata Szydło, która zapewniła, że nasz kraj pozostanie na swoim stanowisku ws. relokacji. – Przyjmowanie uchodźców i ta polityka migracyjna, która została wprowadzona za poprzedniego rządu, była w naszej ocenie błędem. To były złe decyzje i nie przyniosły spodziewanego efektu – mówiła premier w studiu w Krynicy Zdroju. 

„Orzeczenie może utrudnić państwom członkowskim osiągnięcie całościowego ‎rozwiązania”

Komunikat w związku z odrzuceniem skarg Słowacji i Węgier wydał też resort dyplomacji. „Należy podkreślić, iż Polska w postępowaniu przed Trybunałem popierała skargi Słowacji i Węgier. W związku z powyższym, wyrok ten będzie przedmiotem szczegółowej analizy prawnej. Polska pozostaje na stanowisku, że tymczasowy mechanizm relokacji przyjęty w ramach decyzji z września 2015 r. nie stanowi rozwiązania problemów migracyjnych UE” – czytamy w komunikacie.

„Polska podkreśla, że orzeczenie może utrudnić państwom członkowskim osiągnięcie całościowego ‎rozwiązania dotyczącego polityki migracyjnej opartego na rzeczywistym kompromisie między partnerami” – dodaje MSZ.

W ramach systemu relokacji państwa członkowskie miały przyjąć do 160 tys. uchodźców. Mechanizm nie działa jednak sprawnie. Agencja Reutera zauważa, ze do tej pory kraje UE przyjęły łącznie tylko 25 tys. osób.

Czytaj także

 16
  •  
    a wyniku 27 do jednego tez sie spodziewalas?
    ps czy syreny wyly w  twoim aucie bo to juz wrzesien i zaraz koniec roku a  tu cisza!

    ps nie kasowac bo znowu w  pis ze
    •  
      Treść została usunięta
      • Treść została usunięta
        • @Konan Katoda.

          Tak to niestety wygląda. Natomiast realny problem z imigrantami z Ukrainy PiS i ONR ma w nosie. Większość nisko wykwalifikowanych zawodów przejmują Ukraińcy. Dzisiaj pracodawca mówi Polakowi pracuj za taką stawkę jak mówię bo na twoje miejsce czeka 5 Ukraińców i jeszcze w sobotę i niedzielę porobią za normalną stawkę. Reszta pracodawców już zatrudniła ukrainców i na polaka nawet nie spojrzy. Rano do pracy przejeżdżam obok biedronki Ukraińcy kupują tam jedzenie całymi autokarami a potem na budowę do pracy jadą Galerię budować. Co gorsza w grupie bywają agresywni i nie uprzejmi. To jest realny problem z imigrantami zarobkowymi.
          •  
            Problem w tym, że w tej kwestii PiS sam siebie postawił pod ścianą.
            Dwa lata dudnienia przez wszystkie możliwe propagandowe tuby wyzwoliło w Polakach najniższe uczucia i strach przed kimś kogo na oczy nie widzieli. Np. Słowacy już poszli po rozum do głowy i zgadzają się na relokację od kilku tygodni. A Szydło i cały pis używał tak ostrej retoryki, że teraz już nie mogą się cofnąć. Co z obiektywnych względów jest bez sensu i ściągnie na nas ogromne kary.
            A FAKTY są takie:

            W latach 90tych podczas wojen w Czeczeni do Polski przyjechały i zostały przyjęte SETKI tysięcy uchodźców z tego kraju. Nie 7 tysięcy o jakich mowa była w 2015 roku tylko setki tysięcy uchodźców przyjętych w Polsce. Tylko w trakcie PIERWSZEJ wojny z Czeczenii uciekło 500tyś uchodźców. Dodatkowo zwracam uwagę na fakt, że 93% obywateli Czeczeni to wyznawcy islamu sunnickiego. Wtedy nikt nawet nie próbował straszyć uchodźcami. Przyjęliśmy ich bez awantury. Nikt do niczego nas nie zmuszał. Otrzymali pomoc. W ogromnej większości się zasymilowali. Czy z tego tytułu Polska jest dzisiaj mniej bezpiecznym krajem? Czy pozakładał ktoś kolorowe dzielnice z prawem szariatu? Czy Czeczeni gwałcą na ulicach i wysadzają się pod każdą dyskoteką? Czy ktoś podważył naszą tożsamość i zniszczył nasze wartości? Nie trzeba odpowiadać na te pytanie.
            Dzisiaj przy próbie udzielenia pomocy siedmiu tysiącom (!!!) ludzi robi się z tego larum na cały kraj i całą Europę jakby od tego zależał fizyczny byt 38 milionowego narodu! Absurd do potęgi!!! A ludzie w to szczerze uwierzyli. To jest fakt, że dziś Polacy są przeciwni przyjmowaniu uchodźców i kompletnie nie przeszkadza im to, że to stanowisko sprzeczne z deklarowanym katolicyzmem, wartościami chrześcijańskimi, stanowiskiem episkopatu w kraju czy stanowiskiem Watykanu. Wartości które tak twardo w deklaracjach chcemy bronić sami zdeptaliśmy i opluli by stały się własnym zaprzeczeniem.
            Jak to się stało?
            Dwa lata ciągłego prania mózgów w mediach pisowskich. Na początku dehumanizacja tych ludzi. To przecież sam prezio już w 2015 roku nadał ton gdy mówił o pierwotniakach i pasożytach. Wyolbrzymianie i wałkowanie każdego jednego incydentu związanego z obcokrajowcami w całej Europie. Do znudzenia powtarzane kalki i zbitki pojęciowe: uchodźca terrorysta, silny śniady mężczyzna - gwałciciel, migrant ekonomiczny - nierób.
            Dzień po dniu. Przez ponad dwa lata. Ciągłe straszenie. Doszło do tego, że ostatnioTVPiS INFO pokazywało zamach, którego tak na prawdę nie było.

            Po co to wszystko? Dlaczego z otwartego narodu, szanującego swoje własne wartości chrześcijańskie i będącego z nich dumnym, pomagającego innym staliśmy się wystraszonym świata, ksenofobicznym, rasistowskim i zamkniętym społeczeństwem? Bo zastraszonym społeczeństwem łatwiej manipulować. Pojawił się "wybawiciel". Gdyby nie wygrane wybory już mielibyście dzielnice szariatu. PO chciała sprowadzić cały ten motłoch a myśmy powiedzieli Basta! I jak się od nas odwrócicie to zobaczcie (TVP pokazuje cały czas) co was czeka! To co mają tam w Europie! Kompletnie pomija się np. fakt, że zamachów głownie dokonują obywatele UE.

            Ja rozumiem, że to jest wysiłek, żeby pomagając tym ludziom ich asymilować. Że w każdej grupie znajdą się przestępcy tak jak znajdują się wśród kiboli, księży, urzędników. Tylko żal mi tych, którzy dali się tak zmanipulować. Teraz siedzą zastraszone głąby i powtarzają wszystkie te kalki, którymi ich karmiono dzień po dniu. Smutne i obawiam się, że wyjście z oblężonej twierdzy do otwartego świata dla dużej części przerażonego społeczeństwa będzie już zbyt trudne i będą się już zawsze kisić w tym zatęchłym sosie mamiąc siebie i sobie podobnych tym, jacy to oni nie są wspaniali, otwarci, tolerancyjni, wierzący, i oczywiście zgodnie z duchem chrześcijaństwa.
            Smutne.