Macierewicz do dymisji? „Możecie mnie dowolnie odwoływać”

Macierewicz do dymisji? „Możecie mnie dowolnie odwoływać”

Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz / Źródło: Newspix.pl / FOT GRZEGORZ KRZYZEWSKI
Według ustaleń „Faktu” obecny szef Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz może pożegnać się ze stanowiskiem ministra. Jest to prawdopodobna konsekwencja konfliktu z prezydentem Andrzejem Dudą. Jednocześnie, Ryszard Czarnecki powiedział w TVN24, że nowy premier nie przewiduje zmiany na stanowisku szefa resortu obrony.

Sprawa konfliktu pomiędzy prezydentem a szefem MON dotyczy gen. Kraszewskiego, któremu Służba Kontrwywiadu Wojskowego odebrała certyfikaty bezpieczeństwa. W praktyce decyzja ta nie wpłynie znacząco na pracę generała, ponieważ zgodnie z prawem, od momentu wszczęcia postępowania kontrolnego sprawdzającego w czerwcu, współpracownik prezydenta nie miał dostępu do dokumentów tajnych krajowych, unijnych oraz natowskich. Nie brakuje jednak głosów, że była to decyzja czysto polityczna. 8 grudnia rzecznik prezydenta zapowiedział odwołanie się generała Kraszewskiego od decyzji SKW.

W sprawie składu rządu nowy premier Mateusz Morawiecki naradzał się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Prawdopodobnie poruszono także temat ewentualnej dymisji szefa MON. – Lepiej byłoby to odłożyć, bo wtedy koordynator ds. służb i premier mieliby czas na rozpatrzenie odwołania Kraszewskiego – powiedział dla „Faktu” polityk PiS, znający kulisy konfliktu pomiędzy MON a prezydentem. – Generał oczyszczony z zarzutów jest mocnym argumentem do dymisji Macierewicza i wszystkich jego popleczników – dodał.

Wygląda na to, że sam Antoni Macierewicz uwzględnia własną dymisję, o czym mogłyby świadczyć słowa wypowiedziane 9 grudnia w Spale na spotkaniu z klubami „Gazety Polskiej”. – Proszę, możecie mnie dowolnie odwoływać, ale jeżeli chcecie, aby armia polska była armią polską, a nie armią, która na rozkaz rosyjski oskarża własnych pilotów, że zabili własnego prezydenta, żeby ukryć zbrodnię dokonaną przez kogo innego, jeżeli chcecie ode mnie, abym ja promował i utrzymywał takich dowódców to nigdy tego nie zrobię – mówił Macierewicz.

Ryszard Czarnecki z PiS, w wywiadzie udzielonym dla TVN24, powiedział że nie doszły do niego żadne informacje na temat ewentualnej dymisji Antoniego Macierewicza. – Z tego co słyszę, dalej będzie członkiem Rady Ministrów odpowiedzialnym za resort obrony – powiedział polityk.

Czytaj także

 7
  • Jeśli Antoni jest Ruskim szpiegiem. To dlaczego Ruskie trole jak Bol K itd... go atakują?
    •  
      Wszyscy przeciwnicy min. A.Macierewicza mozecie pana Antoniego M.w laseczke cmoknyc, jak swoje czerwone mordy najpierw umyjecie rozpuszczalnikiem! ha ha ha
      •  
        Jeśli pan "bankster" zgodzi się pracować z umysłowo chorym Antosiem ,to będzie znaczyło,że pan "bankster" też zwariował.
        •  
          a co na to biuro polityczne w toruniu ??
          •  
            Drugie imię Kaczyńskiego to "Tchórz". Dlatego nawet widząc ile szkód wyrządził Macierewicz nie odwoła ruskiego agenta.
            To by oznaczało otwartą wojnę. A Maciora na Smoleńskich trupach upasał się i urósł politycznie bardzo mocno.
            Z drugiej strony jak Kaczyński nie pójdzie na otwarte zwarcie, to konflikt będzie się tlił i zaostrzał.
            Na linii Maciora - Duda gorzej już chyba być nie może. A do tego dojdzie konflikt z Morawieckim. Morawiecki ma chrapkę na kontrolowanie spółek PGZ, czyli ulubionych zabawek Maciory i jednocześnie łakomych kąsków, które Maciora rzuca swoim Misiewiczom w nagrodę za lojalność. Zaś Macierewicz podczas ostatniego posiedzenia KC PZPR otwarcie głosował przeciwko kandydaturze Morawieckiego na Premiera.
            Czyli już na wstępie podważył pozycję swojego przełożonego zanim ten jeszcze nim został.

            Obie formy wojenki, czy będzie ona otwarta czy podjazdowa, potencjalnie mogą doprowadzić od rozłamu w pis. Więc Kaczyński chowając głowę w piasek nic nie zyskuje.
            Ale czy Skurcz okaże się mieć na tyle mocne polityczne jaja żeby pokazać Macierewiczowi ko rządzi? Wątpię.