​Gen. Kraszewski złoży dziś odwołanie od decyzji SKW

​Gen. Kraszewski złoży dziś odwołanie od decyzji SKW

Andrzej Duda, Jarosław Kraszewski
Andrzej Duda, Jarosław Kraszewski / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Odwołanie od decyzji Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która odebrała dostęp do certyfikatów bezpieczeństwa gen. Jarosławowi Kraszewskiemu ma zostać złożone jeszcze dzisiaj – podaje RMF24.pl.

Na złożenie odwołania przysługują dwa tygodnie, ale z informacji RMF24.pl wynika, że szef Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w prezydenckim Biurze Bezpieczeństwa Narodowego nie zamierza wykorzystywać przysługującego mu czasu. Ma już gotowy wniosek w tej sprawie i dokument ma być złożony jeszcze 11 grudnia. Dziennikarz RMF FM Tomasz Skory wyjaśnia, że pismo, które otrzyma premier nie jest zwykłym odwołaniem od decyzji. To obszerny dokument, w którym gen. Kraszewski nie tylko kwestionuje decyzję SKW o odebraniu mu certyfikatów dostępu do tajemnic, ale również wykazuje nieprawidłowości w prowadzeniu procedury sprawdzającej, wszczętej wobec niego przez kontrwywiad. Według RMF24.pl, generał stwierdza wprost, że w procedurze „naruszono kryteria legalizmu i obiektywizmu w sposób godzący w zaufanie do organów władzy publicznej”.

Już 8 grudnia rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński, na antenie TVN24 zapowiadał, że generał Kraszewski odwoła się od decyzji Służby Kontrwywiadu Wojskowego o odebraniu mu certyfikatów bezpieczeństwa. – Sytuacja jest klarowna, dzisiaj generał jest w sytuacji o niebo lepszej niż poprzednio, bo dzisiaj może się odwołać – powiedział rzecznik prezydenta. – Co więcej, odwoła się od tej decyzji, a instancją odwoławczą jest premier – dodał Łapiński. Zapewniał on, że jest przekonany o pozytywnym zakończeniu sprawy dla generała.

Sprawa gen. Kraszewskiego

Przypomnijmy, Służba Kontrwywiadu Wojskowego podjęła decyzję o odebraniu certyfikatów bezpieczeństwa współpracownikowi prezydenta Andrzeja Dudy generałowi Jarosławowi Kraszewskiemu. W praktyce decyzja ta nie wpłynie znacząco na pracę generała, ponieważ zgodnie z prawem, od momentu wszczęcia postępowania kontrolnego sprawdzającego w czerwcu, współpracownik prezydenta nie miał dostępu do dokumentów tajnych krajowych, unijnych oraz natowskich. Nie brakuje jednak głosów, że była to decyzja czysto polityczna. O sprawie dowiedziało się nieoficjalnie TVN24, informację potwierdziło Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.

BBN ogłosiło, że w uzasadnieniu decyzji SKW nie zostały przedstawione jakiekolwiek powody odebrania dostępu do informacji niejawnych. Nie przedstawiono również generałowi żadnych zarzutów, faktów ani dowodów, do których mógłby się odnieść.

Czytaj także:
Rzecznik prezydenta: Gen. Kraszewski odwoła się od decyzji SKW

Czytaj także

 0