Rozebrali się do naga i zabili owcę przed bramą Auschwitz. Trafią do więzienia

Rozebrali się do naga i zabili owcę przed bramą Auschwitz. Trafią do więzienia

Brama z napisem „Arbeit Macht Frei” w Auschwitz
Brama z napisem „Arbeit Macht Frei” w Auschwitz / Źródło: Auschwitz.org/Tomasz Pielesz
Sąd Rejonowy w Oświęcimiu skazał Adama B. na 1,5 roku pozbawienia wolności za znieważenie miejsca pamięci Auschwitz, a jego kolegę Mikitę V. na rok i dwa miesiące.

Pozostali oskarżeni zostali skazani na wysokie grzywny, ograniczenie wolności lub prace społeczne. Wszyscy muszą też zapłacić nawiązki na rzecz Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau. Skazani nie zgadzają się z wyrokiem twierdząc, że ich zachowanie było protestem przeciwko wojnie w Syrii i na Ukrainie. – Jak można protestować przeciwko przemocy, tej przemocy używając? – podkreśliła sędzia Bożena Holecka w uzasadnieniu wyroku.

Do bulwersującego zdarzenia doszło w marcu 2017 roku. Oskarżeni rozebrali się do naga i próbowali przykuć się kajdankami do historycznej bramy głównej byłego niemieckiego obozu. Na bramie zawiesili płachtę z napisem „Love”. W tym samym miejscu brutalnie zabili owcę. – Muzeum Auschwitz-Birkenau nie jest sceną teatralną, ani koncertową. Dla milionów ludzi jest to miejsce nadal niezwykle bolesne z racji śmierci ich najbliższych – zauważył dyrektor muzeum Piotr Cywiński.

Czytaj także

 1
  • Ci ludzie są nieznani i robili ten seans przed obozem dlatego są karani. W teatrach gdy podobne lub gorsze ekscesy obierają za cel katolików nazywane jest to wielką sztuką, w rzeczywistości chamstwo opłacane przez wykorzystywany naród spychany na margines przez bezwzględny, mierny układ

    Czytaj także