Bilans zniszczeń po przejściu orkanu Fryderyka. MSWiA podaje szczegóły

Bilans zniszczeń po przejściu orkanu Fryderyka. MSWiA podaje szczegóły

Śnieżyca, zdjęcie ilustracyjne
Śnieżyca, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / uliabond
Premier Mateusz Morawiecki i minister Joachim Brudziński odebrali meldunki dotyczące sytuacji w kraju po przejściu orkanu Fryderyka. Podczas wideokonferencji szefowie służb i wojewodowie podkreślili, że sytuacja ustabilizowała się, a służby na bieżąco usuwają skutki obfitych opadów śniegu i silnego wiatru.

– Dziękuję wszystkim, którzy pracowali i pomagali tej nocy – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas odprawy ze służbami i wojewodami. Również minister Joachim Brudziński złożył podziękowania dla funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej, druhów OSP, policjantów oraz służb wojewodów za zaangażowanie i skuteczne działania w udzielaniu pomocy poszkodowanym przez orkan. Zaznaczył jednocześnie, że służby na bieżąco usuwają skutki silnego wiatru i obfitych opadów śniegu oraz są w pełni gotowe do dalszego niesienia pomocy poszkodowanym.

Orkan Fryderyka. Brak prądu, zerwane dachy i ranni

W związku z orkanem Fryderyka, który wczoraj wieczorem i dziś w nocy przechodził nad Polską, najbardziej ucierpieli mieszkańcy województw: wielkopolskiego, zachodniopomorskiego, dolnośląskiego, lubuskiego i śląskiego. W żadnym z województw nie było ofiar śmiertelnych, dwie osoby zostały ranne – to pasażerowie autokarów, które zjechały z drogi i wpadły do rowu.

W kulminacyjnym momencie prawie 55 tys. odbiorców nie miało prądu. Energetycy sukcesywnie usuwają awarie i przywracają zasilanie. Aktualnie liczba gospodarstw domowych, które nie mają dostępu do energii elektrycznej wynosi poniżej 30 tys.

Czytaj także:
Orkan Fryderyka nad Polską. Tysiące ludzi bez prądu, utrudnienia na lotniskach, uszkodzone budynki

Gen. brygadier Leszek Suski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, poinformował, że w związku z orkanem Fryderyka funkcjonariusze PSP i strażacy-ochotnicy interweniowali prawie 700 razy. Większość interwencji (prawie 450) była związana z silnym wiatrem. Strażacy wyjeżdżali głównie do wiatrołomów. W akcję na terenie całego kraju zaangażowanych było niemal 4 tys. strażaków i prawie 820 samochodów pożarniczych.

Uszkodzonych zostało 65 budynków, w tym 45 mieszkalnych i 20 gospodarczych. W Stroniu Śląskim w powiecie kłodzkim (województwo dolnośląskie) silny wiatr zerwał dach z wielorodzinnego budynku mieszkalnego. Strażacy i policjanci ewakuowali 15 rodzin. Natomiast w Krośnie (województwo podkarpackie) uszkodzone zostało poszycie dachu pływalni.

Czytaj także:
Wiatr przewraca ludzi i powala ciężarówki. Dramatyczne nagrania w sieci

„Sytuacja nie okazała się tak trudna, jak można było przewidywać”

W całym kraju działania strażaków wspierali policjanci. Nadinspektor Jarosław Szymczyk, komendant główny Policji, podkreślił, że działania funkcjonariuszy koncentrowały się przede wszystkim na zadaniach związanych z utrudnieniami w ruchu drogowym. Marek Kubiak, szef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa podkreślił, że mimo występujących utrudnień, wszystkie drogi krajowe były przejezdne. – Sytuacja nie okazała się tak trudna, jak można było przewidywać – powiedział.

Podczas wideokonferencji minister spraw wewnętrznych i administracji zobligował wojewodów do stałego kontaktu z samorządowcami w sprawie pomocy dla poszkodowanych przez orkan „Fryderyka”. Samorządy powinny jak najszybciej oszacować straty i za pośrednictwem wojewodów wystąpić o środki do MSWiA.

W odprawie z premierem Mateuszem Morawieckim i ministrem Joachimem Brudzińskim wzięli udział m.in.: wiceministrowie spraw wewnętrznych i administracji: Paweł Szefernaker i Jarosław Zieliński, szef KPRM Michał Dworczyk, gen. brygadier Leszek Suski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, nadinspektor Jarosław Szymczyk, komendant główny Policji oraz szef RCB Marek Kubiak.

Czytaj także:
Prognoza pogody na piątek. Porady dla kierowców wybierających się w góry
Czytaj także:
Orkan Frederike sieje spustoszenie. Potęga żywiołu na zdjęciach

Czytaj także

 4
  • sensacja śnieżyca w styczniu, wiatr wieje w styczniu, a do tego -5C i to w styczniu apokalipsa
    • Zdecydowana większość anomalii pogodowych, które nomen omen zdarzają się Europie i Ameryce ostątnimi laty jest spowodowana działalnością HAARP to jest mikrofalowej instalacji anten o ogromnej mocy mające w swym zamyśle grzać jak ustawiona w niebo mikrofalówka cząsteczki wody w jonosferze. Jeśli taka instalację umieścimy w okolicach podbiegunowych to działalnością swą, będziemy powodować rozdzielenie i skierowanie w inne rejony gromadzących się tam naturalnie mas arktycznego powietrza. Tak więc nie bez kozery taka właśnie instalacja powstała na Alasce, aby tak realizowanym grzaniem wypychać i rozdzielać zimne , arktyczne powietrze z nad bieguna na południe planety. Oczywiście taka działalność nie jest zupełnie niewidoczna dla tych którzy tzw. mają choć odrobinę oleju w głowie , gdyż nadchodzące anomalie pogodowe i gwałtowne sejsmiczne i wulkaniczne ( spowodowane działalnością tej ogromnej mikrofalówki ) będą zaobserwowane przez liczne stacje mierzące przykładowo częstotliwość rezonansu Shumana i po pojawiających się tam anomaliach w wykresach natychmiast można poznać, że wielki brat ma zamiar grzać atmosferę na biegunem czy gmerać w pogodzie. Naturalnie taką działalność można prowadzić impulsowo lub ciągle symulując pogodę na całej półkuli północnej i powodując prawdziwy H'armagedon w zwiększającej się aktywności sejsmicznej planety. Wielu naturalnie powie, że to kolejna teoria spiskowa, stworzona przez gorące głowy, ale należy w tym miejscu przypomnieć, że trwa cichy, globalny wyścig o złoża surowcowe znajdujące się na terenach podbiegunowych, które można by eksploatować powodując ocieplenie w tym miejscu klimatu ( naturalnie kosztem kolejnych katastrofalnych zim w Ameryce i anomalii pogodowych w Europie ) - ma to również jak widać swoje wiadome, biznesowe uzasadnienie. Jeżeli jednak ci twardogłowi nadal będę bez durnie nadal głosić, że to bzdury niech łaskawie obejrzą sobie powyższe wykresy rozkładu stref zimna w kolejnych latach -->
      i niech łaskawie sprawdzą, że za każdym razem takie katastrofalne dla Ziemi i pogody anomalie są poprzedzone zaobserwowanymi w pomiarach rezonansu Shumana w stacji w Omsku anomaliami.
      Tak więc drogi PREMIERZE masz mało bystrą kadrę specjalistów, albo nie zwyczajnie wolą dla własnego bezpieczeństwa i św. spokoju cicho siedzieć...
      Jeśli więc naturalnie wysoko opłacane jaśnie Państwo, się nie ocknie z mentalnego letargu, to znowu w porze kwitnienia w maju będziemy mieli przymrozki !
      wężykiem, wężykiem

      Czytaj także