Budowa dróg na nowych zasadach? Ziobro o planowanych rozwiązaniach

Budowa dróg na nowych zasadach? Ziobro o planowanych rozwiązaniach

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI/FOTONEWS
– Dzisiejsza konferencja ma jedno przesłanie. Chcemy zaproponować rozwiązania, które raz na zawsze ukrócą bezkarność i oszukańcze praktyki, które mają miejsce w stosunku do podwykonawców robót budowlanych, drogowych w Polsce – mówił o celu poniedziałkowej konferencji prasowej Zbigniew Ziobro.

– Zwykle beneficjentem była wielka firma, korporacja, z reguły zagraniczna, która uzyskiwała gigantyczne pieniądze, które hojnie wypłacał Skarb Państwa. Ten proceder na ogromną skalę urósł w okresie budowy przez Platformę autostrad na otwarcie mistrzostw europy Euro 2012. Platforma wówczas, chcąc za wszelką cenę doprowadzić do finalizacji tego przedsięwzięcia, w sposób całkowicie nieprzygotowany, beztroski, nieprzemyślany, niegospodarny wydawała miliardy złotych, nie dbając w najmniejszym stopniu o to, aby te pieniądze trafiały do tych, którzy tę ciężką pracę wykonali, czyli do podwykonawców. Efektem tego były setki upadłych polskich firm, dramaty tysięcy ludzi, bo to nie tylko właściciele i rodziny, ale również pracownicy, którzy nie dostawali należnego im zarobku – mówił .

Zaznaczył, że dlatego właśnie chce zaprezentować rozwiązania prawne, które ukrócą tego rodzaju proceder. – Powodują wprowadzenie jasnej zasady: dostajesz pieniądze dopiero jak zapłacisz podwykonawcy. Wprowadzamy zasadę, że będzie istniał tzw. fundusz, na które będą trafiać pieniądze i zanim główny wykonawca, konsorcjum, z reguły zagraniczne, otrzyma te pieniądze na swój rachunek, musi udowodnić, że zapłaciła podwykonawców. Wprowadzamy też rozwiązania, które mają na celu rozstrzygnąć ewentualne sporne kwestie pomiędzy wykonawcami a podwykonawcami – tłumaczył.

Czytaj także:
Sztuczny podział gospodarstwa rolnego pod lupą CBA. Straty sięgają blisko 31 mln zł

Czytaj także

 1
  •  
    GDDKiA od zawsze była mafią, której jedynym celem było odessać jak najwięcej kasy w postaci "kulturalnych łapówek" czyli zleceń na "raporty", "badania" i "konsulting" dla różnych firm wujków, ciotków, szwagrów. Plus fakt kryterium cenowe było zawsze zwycięskim w przetargach - każdy człowiek biznesu (w odróżnieniu od urzędnika) wie że wybór najniższej ceny przy tak poważnych projektach prowadzi do wyboru niepoważnych wykonawców. Teraz z kolei Ziobro chce przerzucić winę z agencji na "bszidkie kapytalystyczne konsorcyja" które upadając zabierają piniondze małym firmom. Tu nic się nie zmieni bo jak to często bywa esencja zmiany warty PO na PiS to zmiana skorumpowanych na głupich i naiwnych (którzy też z czasem się skorumpują więc będzie jeszcze gorzej)