Potwierdził on, że podczas kwerendy w IPN na potrzeby kościelnej komisji pojawiły się nowe dokumenty, które będą przekazane komisji.
O tym, że są nowe dokumenty poinformował w środę wieczorem w TVN24 prezes Instytutu Janusz Kurtyka. Według informacji "Wprost", potwierdzają one współpracę ks. Wielgusa z SB w latach 60. Na naszej stronie internetowej napisaliśmy, że "są to materiały pochodzące z lat 60., kiedy kontakty z księdzem Stanisławem Wielgusem utrzymywali funkcjonariusze IV wydziału lubelskiej SB".
Abp Wielgus 7 stycznia zrezygnował z funkcji metropolity warszawskiego w związku z ujawnieniem dokumentów służb specjalnych PRL z IPN na temat jego współpracy z lat 70. Badały je dwie komisje - kościelna i powołana przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Obie stwierdziły, iż są dowody, że ksiądz Wielgus co najmniej w latach 1973-78 zobowiązał się do współpracy z wywiadem PRL i wyrażał do tego gotowość; nie było dowodów potwierdzających szkodliwość jego działania.
W lutym arcybiskup złożył wniosek do Sądu Lustracyjnego o autolustrację. W czwartek sąd uznał, że można wszcząć proces, bo arcybiskup pełnił funkcję publiczną w rozumieniu obowiązującej ustawy lustracyjnej (od 1989 do 1998 był rektorem KUL) oraz został "publicznie pomówiony" o współpracę z tajnymi służbami PRL. Duchowni nie podlegają wprawdzie ustawowym procedurom lustracji, ale obejmuje ona rektorów. Prawo do autolustracji ma osoba, która pełniła funkcje publiczne, a została publicznie pomówiona o związki ze służbami PRL.
ab, pap