Adam Z. uniewinniony. Był oskarżony o zabójstwo Ewy Tylman

Adam Z. uniewinniony. Był oskarżony o zabójstwo Ewy Tylman

Rozprawa ws. śmierci Ewy Tylman
Rozprawa ws. śmierci Ewy Tylman / Źródło: Newspix.pl / Jakub Bloszyk
Oskarżony o zabójstwo Ewy Tylman Adam Z. został uniewinniony. Wyrok jest nieprawomocny. Prokuratura i pełnomocnicy rodziny zapowiedzieli odwołanie od wyroku.

W środę 17 kwietnia sąd okręgowy w Poznaniu wydał wyrok w sprawie śmierci Ewy Tylman. Adam Z., który był oskarżony o zabójstwo, został uniewinniony. Rodzina zmarłej wnosiła o dożywocie, a prokuratura domagała się kary 15 lat wiezienia. Mężczyzna nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu. Odmówił składania wyjaśnień przed sądem, odpowiadał jedynie na pytania obrony. Odciął się od niekorzystnych dla siebie zeznań z grudnia 2015 roku, które – jak twierdzi – wymusili na nim policjanci.

– W toku postępowania nie udało się ustalić, co działo się z oskarżonym i pokrzywdzoną pomiędzy godziną 03:26 kiedy po raz ostatni objęły ich razem kamery monitoringu, a godziną 03:31 kiedy Adam Z. pojawił się ponownie w oku kamery udając się do domu – uzasadniała sędzia Magdalena Grzybek.

Zaginięcie Ewy Tylman

26-letnia Ewa Tylman zaginęła 23 listopada około godziny 3:30 po niedzielnym wieczorze spędzonym na spotkaniu integracyjnym pracowników drogerii, w której sprawowała kierownicze stanowisko. Grupa kilkakrotnie przenosiła się do różnych klubów. Ostatnim z nich był klub Mixtura przy ul. Wrocławskiej. Tylman w towarzystwie kolegi Adama Z. udała się w stronę mostu św. Rocha. Było to ostatnie miejsce, w którym kamery monitoringu zarejestrowały obecność kobiety. Podejrzany o zabójstwo Adam Z. trafił do aresztu.

25 lipca w godzinach popołudniowych w Warcie w pobliżu miejscowości Czerwonak odnaleziono ciało kobiety. Prokuratura potwierdziła, że przeprowadzone badania DNA wykazały, że jest to poszukiwana Ewa Tylman. Według śledczych ciało było przysypane piaskiem, dlatego tak długo nie udawało się jej odnaleźć. Mogło być też zahaczone o jedną z lin, która zabezpieczała cumującą przy żwirowni barkę.

Zeznania Adama Z. z 2 i 3 grudnia 2015 roku

Adam Z., który był oskarżony o zabójstwo Ewy Tylman, twierdził, że policja stosowała wobec niego przemoc 2 i 3 grudnia 2015 roku. To właśnie wtedy miał on zeznać, że widział, jak Ewa Tylman płynie w Warcie. Lekarz, który przebadał Adama Z. tuż po przesłuchaniu nie stwierdził jednak żadnych obrażeń.

Oskarżony o zabójstwo Ewy Tylman nie potwierdził nigdy później w zeznaniach tego, co powiedział w trakcie przesłuchań 2 i 3 grudnia. Jego zdaniem w tych dniach policjanci wyciągali od niego zeznania siłą. Poznańska policja przekazała, że nikt nie informował jej o zarzutach kierowanych przez Adama Z. Przyznawała jednak, że nie jest to zaskoczeniem, ponieważ niejednokrotnie wcześniej zdarzało się, że oskarżeni kierowali podobne doniesienia na policjantów, aby uchronić się przed konsekwencjami zarzucanych im czynów.

Czytaj także

 2
  • Jak znam życie to obciążą winą ostatecznie policję, za to że źle prowadziła dochodzenie.
    • Sprawiedliwy wyrok. Nie trzeba sie zalewac ,zataczac na ulicy i prawdopodobnie skakac do rzeki. Nalezalo zamowic taksowke to pani Tylman zylaby do dnie dzisiejszego. Widac , co wodka potrafi zrobic z czlowieka.