Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji w sprawie europejskiego programu SAFE. Zamiast tego prezydent ramię w ramię z szefem NBP zaczął promować pomysł tzw. „polskiego SAFE 0 proc”., Określił inicjatywę jako „konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę dla unijnego programu”. Szczegóły pozostają na razie mocno mgliste.
Karol Nawrocki stawia na polski SAFE. Ekspert tłumaczy tło decyzji
Prof. Antoni Dudek w rozmowie z „Faktem” ocenił, że pomysł tzw. polskiego SAFE to jest próba znalezienia przez prezydenta wiarygodnego uzasadnienia dla weta wobec programu europejskiego. – W tej układance ważną rolę mogą odgrywać także interesy kierownictwa banku centralnego. Adam Glapiński dlatego postanowił pomóc Karolowi Nawrockiemu, ponieważ wkrótce do obsadzenia będą trzy stanowiska w zarządzie banku, a nominacje wymagają podpisu prezydenta — tłumaczył.
Ekspert zwrócił uwagę na fakt, że inicjatywa powstała w niemal błyskawicznym tempie. – Wygląda na to, że Karol Nawrocki poprosił Adama Glapińskiego o wsparcie w sprawie SAFE, a ten przedstawił ogólny, wstępny pomysł, który prezydent natychmiast ogłosił publicznie. Teraz jednak szef NBP będzie musiał nadać tej koncepcji konkretny kształt. Ma na to dwa tygodnie — wyjaśnił.
Polski SAFE zamiast unijnego programu? Kulisy decyzji Nawrockiego
Zdaniem prof. Antoniego Dudka Karol Nawrocki doskonale zdaje sobie sprawę z politycznych kosztów swojej ewentualnej decyzji. – Prezydent ma świadomość, że weto wobec europejskiego SAFE nie będzie popularne. Trudno byłoby bowiem przekonać opinię publiczną, dlaczego blokuje się środki przeznaczone na wojsko i służby. Stąd szybkie poszukiwanie alternatywy – ocenił.
Politolog wspomniał również o wewnętrznej sytuacji w NBP. – Adam Glapiński ma problem kadrowy. W NBP bardziej panuje, niż zarządza. Jednej z jego zaufanych osób w zarządzie, wiceprezes Marcie Kightley, kończy się kadencja i kluczowe dla niego jest, by pozostała. Chodzi o utrzymanie obecnego układu sił w banku na kolejne lata, a do tego potrzebny jest podpis prezydenta – stwierdził prof. Antoni Dudek.
– Karol Nawrocki mógł obiecać pomoc w tej sprawie w zamian za wsparcie przy koncepcji SAFE. W takiej interpretacji cała sytuacja zaczyna układać się w spójną całość – dodał.
O tym aspekcie w rozmowie z Onetem mówił anonimowo jeden z ministrów z rządu Donalda Tuska. – Szef NBP jest pod presją z dwóch stron. Niedługo kończy się kadencja Marty Kightley. Jej nominację na kolejną kadencję musi podpisać prezydent, ale kontrasygnatę pod glejtem głowy państwa składa premier. Bez zielonego światła od obu polityków nic się jednak nie stanie, więc on po prostu próbuje balansować – przewidywał.
Czytaj też:
Najnowszy sondaż partyjny. Tak wyglądałby Sejm wybrany wyłącznie przez kobietyCzytaj też:
Wyciekło nagranie posła PiS. Te słowa mogą zaskoczyć
