Brutalne pobicie izraelskich studentów w Warszawie. Policja ustaliła sprawców

Brutalne pobicie izraelskich studentów w Warszawie. Policja ustaliła sprawców

Policjant, zdjęcie ilustracyjne
Policjant, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. Radoslaw Maciejewski
Policjanci zatrzymali dwóch Holendrów pochodzenia ormiańskiego, którzy mają mieć bezpośredni związek z pobiciem studentów z Izraela – podaje RMF 24. Mogą usłyszeć zarzuty dotyczące stosowania agresji i przemocy na tle narodowościowym.

W nocy z piątku na sobotę grupa czterech studentów z Izraela została zaatakowana przed jednym z  klubów. Dwóch mężczyzn odniosło poważne obrażenia, konieczna była hospitalizacja. – Zaatakowali nie dlatego, że naśmiewali się z nich. Nie dlatego, że brat się na nich spojrzał. Nie dlatego, że się pokłócili. Arabowie zaczęli bić go i jego przyjaciół tylko dlatego, że byli Żydami. Wsiadali do taksówki i mieli jechać do hotelu. W tym momencie zostali zaatakowani. Napastnicy kopali aż mój brat stracił przytomność. Nikt im nie pomógł. Ludzie odwracali wzrok. Ochroniarze nie interweniowali – mówił brat poszkodowanego mężczyzny w rozmowie z telewizją News 1.

W środę 11 września 2019 roku warszawscy zatrzymali dwóch Holendrów pochodzenia ormiańskiego, którzy mają mieć bezpośredni związek z pobiciem studentów z Izraela. Jak informuje RMF 24, mogą usłyszeć zarzuty dotyczące stosowania agresji i przemocy na tle narodowościowym. Jeżeli te zarzuty się potwierdzą, grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności. Śledczy ustalili także tożsamość trzeciej osoby, która może mieć związek ze sprawą. Podejrzany znajduje się obecnie na terenie krajów Beneluksu.

facebook

Reakcja MSZ i ambasady Izraela

Oświadczenie w sprawie pobicia wystosowała Ambasada Izraela w Polsce. „Wyrażamy głęboki wstrząs w związku z atakiem na dwóch izraelskich studentów w samym sercu Warszawy. Jesteśmy pewni, że polskie władze podejmą wszelkie konieczne kroki w tej sprawie. Potępiamy przemoc i jakiekolwiek próby przenoszenia konfliktu bliskowschodniego na teren Polski” – podkreślono w komunikacie.

Głos w sprawie zabrało także MSZ. Jacek Czaputowicz przekazał, że wstępne ustalenia wskazują, że Polacy nie byli w to zaangażowani a napastnicy posługiwali się językiem arabskim. Minister potępił także incydent i zapewnił, że polskie władze dołożą wszelkich starań, żeby sprawcy zostali ujęci i ukarani. Marek Magierowski nazwał pobicie ohydnym aktem barbarzyństwa. „Nie ma uzasadnienia dla przemocy. Wierzę, że sprawcy zostaną wkrótce aresztowani” – napisał ambasador Polski w Izraelu na swoim profilu na .

Czytaj też:
Złodziej zbliżeniowo płacił cudzą kartą. Policja: To kradzież z włamaniem

Źródło: RMF 24 / Wprost.pl
+
 12

Czytaj także