Wnuk Lecha Wałęsy trafi do więzienia. Sąd wydał wyrok

Wnuk Lecha Wałęsy trafi do więzienia. Sąd wydał wyrok

Akta, zarzuty
Akta, zarzuty / Źródło: Fotolia / piotr290
Gdański sąd podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w sprawie niebezpiecznej jazdy Dominika W. Wnuk Lecha Wałęsy trafi do więzienia na 2 lata i 8 miesięcy – podaje „Fakt”.

Dominik W. został zatrzymany przez policję w 2018 roku. Wcześniej pod numer alarmowy 112 świadkowie zgłosili, że w stronę Pruszcza Gdańskiego jedzie samochód, którego kierowca wykonuje niebezpieczne manewry. Auto miało po drodze uderzyć w inne samochody. – Jechał od krawężnika do krawężnika, wjeżdżał na chodniki i zmuszał pieszych do ucieczki. Wielokrotnie naruszył przepisy ruchu drogowego – relacjonowała w rozmowie z Wirtualną Polską prokurator Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Po jakimś czasie policjanci znaleźli na ulicy porzucony pojazd. Na przystanku obok siedział Dominik W. Mężczyzna miał być agresywny w stosunku do policjantów – jednego z nich kopnął w nogi. Dominik W. miał także odmówić poddania się badaniu alkomatem. W związku z tym funkcjonariusze zdecydowali się założyć mu kajdanki i doprowadzić na badanie krwi. Krótko po zdarzeniu Dominik W. miał w organizmie 2,08 promila alkoholu.

W poniedziałek 3 lutego 2020 roku gdański sąd podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji i skazał Dominika W. na karę 2 lat i 8 miesięcy bezwzględnego więzienia – poinformował „Fakt”.

Źródło: Fakt / Wprost.pl

Czytaj także

 10
  •  
    zobaczymy gdzie poleci wnuk kosmonauty
    • Mafia bolka do wezena kler mu pomorze I odpusci grzechy bookie komedia
      • 7 listopada ukazała się jego najnowsza książka "Smoleńsk. Spisek, który zmienił świat". Roth przedstawia w niejraport niemieckiego wywiadu BND, według którego katastrofa smoleńska nie była tragicznym wypadkiem, a zaplanowanym zamachem. Przekonuje, że za zamach odpowiedzialny był rosyjski generał, który otrzymał zlecenie od jednego z wysokich rangą polskich polityków (we fragmencie raportu nazwisko wykreślono, zaczyna się na literę T.). Fragmenty publikacji przedstawiła w październiku "Gazeta Polska Codziennie".
        • niedaleko pada jabłko od jabłoni
          • To sprawa polityczna. Na pewno agenci PiS-u zmusili go do picia, a potem kazali mu jechać samochodem. Podobno sam Ziobro razem z Kamińskim przygotowali tę akcję.