„Rzeczpospolita”: TSUE chce nawet 2 mln euro kary dziennie dla Polski

„Rzeczpospolita”: TSUE chce nawet 2 mln euro kary dziennie dla Polski

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej / Źródło: Wikipedia / Cédric Puisney/CC BY 2.0
„Rzeczpospolita” donosi o gigantycznych karach, które miałyby grozić Polsce, jeśli „nie zamrozi” działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Tomasz Pietryga informuje nieoficjalnie, że może chodzić o kary rzędu 2 mln euro dziennie.

„Rzeczpospolita” powołuje się na projekt postanowienia wiceprezesa TSUE. Ma on zakładać 20-krotnie wyższą sankcję finansową niż gdy podobny środek tymczasowy był stosowany przy okazji wycinki Puszczy Białowieskiej. Za niezawieszenie niektórych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczących Izby Dyscyplinarnej, Polska miałaby płacić na rzecz Komisji Europejskiej karę wysokości co najmniej 2 mln euro dziennie.

Dziennik podkreśla, że przeciek odnośnie możliwej wysokości sankcji pojawił się w mediach społecznościowych nim ogłosił to oficjalnie Trybunał Sprawiedliwości UE. Miało to wywołać oburzenie polskich negocjatorów w Brukseli, którzy mieli odczytać to jako próbę nacisku i dowód na zaangażowanie się „lobbystów” w ten spór. „Rzeczpospolita” dodaje, że polski rząd prosił unijnych partnerów o czas na wyjaśnienia ws. Izby Dyscyplinarnej do 13 lutego. TSUE nie jest jednak związany tym terminem.

Sprawa Izby Dyscyplinarnej

Przypomnijmy, że 24 stycznia do Trybunału Sprawiedliwości UE trafił wniosek skierowany przez Komisję Europejską w sprawie zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dał polskiemu rządowi czas do 13 lutego na złożenie wyjaśnień w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Jeśli TSUE zgodzi się z narracją KE, w myśl której działalność Izby Dyscyplinarnej stwarza ryzyko nieodwracalnych szkód dla polskich sędziów, jej działalność powinna zostać natychmiast wstrzymana. Kolejny krok to rozprawa, podczas której obie strony przedstawiłyby swój punkt widzenia.

Zignorowanie decyzji TSUE grozi karami finansowymi. W październiku 2019 roku KE skierowała pozew do TSUE tłumacząc, że Izba Dyscyplinarna, która składa się wyłącznie z sędziów wybranych przez „nową” KRS nie gwarantuje niezależności i bezstronności. W odpowiedzi strona polska wystosowała oświadczenie, w którym podkreślono, że skarga KE jest bezzasadna, a ponadto nie było żadnych podstaw prawnych do wnioskowania o środki tymczasowe i zawieszenie działalności Izby - według polskiego rządy tego typu zmiany należą do kompetencji wewnętrznych państw członkowskich.

Czytaj też:
Olsztyńscy sędziowie poparli Juszczyszyna. Prezes Nawacki podarł ich uchwałę

Źródło: Rzeczpospolita
+
 14

Czytaj także