Bestialsko znęcał się nad kotem. Zwierzę nie żyje. Policja opisała szczegóły sprawy

Bestialsko znęcał się nad kotem. Zwierzę nie żyje. Policja opisała szczegóły sprawy

Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / DarSzach
Kryminalni na podstawie monitoringu ustalili, że 30-letni mężczyzna znęcał się nad kotem, przez co doprowadził do śmierci zwierzęcia. Grozi mu pięć lat więzienia.

Małopolska policja szczegółowo relacjonuje sprawę 30-letniego mieszkańca gminy Igołomia-Wawrzeńczyce, który znęcał się nad kotem ze szczególnym okrucieństwem. „18 lipca br. grupa znajomych spotkała się pod wiatą przy stadionie w Wawrzeńczycach. W pewnym momencie jeden z uczestników tego spotkania na oczach kolegów zabił małego kota, który się tam przybłąkał. Tymczasem kota szukał zaniepokojony właściciel, który 27 lipca br. w komisariacie w Słomnikach złożył zawiadomienie, że nieznany mu sprawca dokonał uśmiercenia jego podopiecznego” – podają mundurowi.

Miejsce, w którym doszło do przestępstwa, jest objęte monitoringiem, który został zabezpieczony przez policjantów. „Widać na nim, jak mężczyzna w sposób szczególnie okrutny znęca się nad kotem. Mężczyzna uderzył kota, potem go kopnął, po chwili wrócił, podniósł go i cisnął w metalowe barierki. Ranne zwierzę, w konwulsjach, zostaje kopnięte kolejny raz. Kryminalni już tego samego dnia ustalili, że sprawcą tego okrutnego czynu jest 30-letni mieszkaniec gminy Igołomia-Wawrzeńczyce” – podaje policja.

Mężczyzna został zatrzymany, usłyszał zarzut znęcania się nad kotem ze szczególnym okrucieństwem i doprowadzenia do jego uśmiercenia. Podczas przesłuchania 30-latek potwierdził swój udział w zdarzeniu. Tłumaczył się, że był pijany i nie pamięta jego przebiegu. Podejrzanemu grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Czytaj też:
Makabryczna zbrodnia w Gdańsku. 29-latek miał wbić partnerce dwa noże w głowę

Źródło: Policja